Gospodarze objęli prowadzenie już w 3. minucie, gdy Sasha Mishchenko wykorzystał bierną postawę międzyrzeckiej defensywy. Kolejne bramki padły po przerwie – najpierw trafił Mikołaj Grzęda, a następnie wynik ustalił Maciej Szuta.
Najwięcej emocji wywołała sytuacja z 31. minuty. Dionata Tonin, który chwilę wcześniej padł na murawę po wejściu rywala, został zniesiony z boiska na noszach. Ku zaskoczeniu wszystkich, arbiter uznał, że Brazylijczyk faulował przy upadku i wyrzucił go z boiska. Na poniżej dołączonym fragmencie widać moment faulu, jednak czy to zachowanie Brazylijczyka zasługiwało na czerwoną kartkę, poddajemy pod dużą wątpliwość. W końcówce spotkania drugą żółtą kartkę zobaczył także Mateusz Konaszewski i Huragan kończył mecz w osłabieniu dwóch zawodników.
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Huragan Międzyrzec Podlaski 3:0 (1:0)
Bramki: Mishchenko 3', Grzęda 49', Szuta 59'
Huragan: Nowosz – Warda, Konaszewski, Łęcki, Łukanowski, Lesiuk (57' Kiryluk), Drzazga, Maksymenko, Łappo, Anthony (85 Statkiewicz), Tonin.
Czerwone kartki: Tonin (za faul), Konaszewski (za dwie żółte).
Dla Huraganu była to kolejna porażka tej wiosny – drużyna ma na koncie tylko jeden punkt zdobyty w 2025 roku. Najbliższa okazja na przełamanie w niedzielę, gdy do Międzyrzeca przyjedzie Lublinianka Lublin. Spotkanie zaplanowano na godz. 11:00, a ze względu na remont trybun ponownie odbędzie się bez udziału kibiców.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.