Gdy w ubiegłym roku potrzebne były pieniądze na wyposażenie do remizy strażacy ochotnicy i panie z KGW razem stanęli na wysokości zadania. Z wiejskich jabłonek uzbierali całą naczepę jabłek. Pieniądze ze sprzedaży przeznaczyli na opłacenie stolarza, który przygotował ławy i stoły do remizy. Zbierali cały dzień, a rankiem pojechali promować gminę na dożynkach powiatowych. To tylko jeden z przykładów zgodnego współistnienia w ramach którego rozpoczęła się już budowa nowej OSP, a KGW spodziewa się modernizacji Domu Ludowego.
Samochód na 90-lecie
Podczas gdy w Polsce większość ochotniczych straży pożarnych boryka się z problemami braku umundurowania czy też sprzętowymi w Żerocinie strażacy już cieszą się z nowej remizy.
Jej powstanie jest konieczne, bo ledwo mieszczą się w obecnej remizie, a miejsce w Domu Ludowym dzielą też z aktywnymi gospodyniami domowymi. Jeszcze w tym roku druhowie z Żerocina mają otrzymać nowy samochód bojowy (do którego 40% wartości dołoży gmina). Uroczyste przekazanie ma nastąpić podczas jubileuszu 90-lecia powstania OSP we wrześniu lub październiku.
Jednostka w Żerocinie to 46 strażaków. W ostatnim roku brali udział w 30 akcjach. Należą do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego jako jedna z dwóch OSP w gminie. To również jedyna jednostka z terenu działania JRG Międzyrzec, która jest dysponowana do zdarzeń w zakresie ratownictwa technicznego. W tej chwili dysponują wozem gaśniczym średnim i wozem lekkim.W ostatnich trzech latach wzbogacili jednostkę o sprzęt na sumę blisko 60 tys. zł.
Nie ma "brukselki", gmina pomoże
Starania o budowę nowej remizy rozpoczęły się już dwa lata temu, gdy zaczęło się mówić o możliwości pozyskania nowego samochodu dla Żerocina. Tomasz Bieniek, prezes OSP chciał się ubiegać o środki unijne na sfinansowanie inwestycji. Gdy okazało się, że strumienie pieniędzy nie będą płynąć na remizy zapadła decyzja, że gmina sama ją wybuduje. Zgodnie z kosztorysem budynek ma się zamknąć kwotą blisko 300 tys. zł
W marcu ruszyła budowa. Ma potrwać dwa lub trzy lata - wszystko zależy również od ofiarności sponsorów, których niestrudzenie poszukują sami strażacy oraz Piotr Kazimierski, wójt gminy.
2017 już pod dachem
Budynek będzie miał wymiary 16 na 10 metrów. Oprócz garaży na sprzęt pożarniczy ma pomieścić też użytkową górę. W pomieszczeniach na poddaszu ulokowane będą trzy pokoje, kuchnia oraz dwie sale wykładowe.
Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie to chcielibyśmy nakryć budynek dachem jeszcze w tym roku - mówi Tomasz Bieniek, prezes OSP.
Jeśli uda się pozyskać pieniądze równolegle - w tym przypadku za pieniądze unijne rozbudowywany będzie również obecny Dom Ludowy. Tu prace będą obejmowały powiększenie sali głównej poprzez włączenie części obecnego garażu. Powstanie też zaplecze gospodarcze: magazyn i chłodnia. Wniosek ma być rozpatrzony wiosną. Gmina czeka na decyzję.
Wniosek jest rozpatrywany, ale idzie w dobrym kierunku - mówi Janina Waszczuk.