Sąd przesłuchał pracownika Lasów Państwowych, który twierdzi, że 16 września 2016 roku pracował razem z oskarżonym Leszkiem W. w kompleksie leśnym Dąbrowa.
Świadek zeznał, że pamięta pożar z września 2016 roku i skojarzył, że tego dnia pracował w lesie do godziny 15. Świadek twierdzi, że jako pierwszy opuścił miejsce pracy kilka lub kilkanaście minut po 15. Oskarżony miał być jeszcze wtedy na miejscu. Świadek ruszył samochodem w kierunku swojego domu i po przejechaniu około pięciu kilometrów zobaczył dym. Leśnik pojechał na miejsce pożaru i pomagał strażakom w akcji gaśniczej.
(…)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).