Takiej zimy nie było już dawno. Niewielkie opady śniegu i dzienne temperatury utrzymujące się powyżej zera sprawiają, że solidnie przygotowana do zimy flota międzyrzeckiego Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, nie ma zbyt wiele do roboty. Świadczy o tym chociażby fakt, że miasto na cały 2015 rok zarezerwowało na odśnieżanie 290 tys. złotych, a wydało niewiele ponad 24,5 tys. zł (faktura wystawiona za grudzień 2014, lecz płatna już po nowym roku). To trochę więcej niż 8 procent całej kwoty.
Ile kosztuje śnieżyca
Miasto płaci firmie za każdą godzinę odśnieżania przy użyciu sprzętu.
Każdy z nich ma inną stawkę. Zależy to od tego w jakim charakterze pracuje
- mówi Ireneusz Rosiński, kierownik Zakładu Usług Komunalnych w PUK. W przypadku dużej śnieżycy dzienny koszt odśnieżania miasta może sięgnąć nawet 11 tys. złotych. Taki scenariusz jest jednak prawdopodobny tylko w przypadku pełnego użycia sprzętu (8 godzin pracy). W obecnym sezonie były to kwoty rzędu od 2 do 4 tys. złotych.
Trudno przewidzieć takie wydatki, ponieważ w zależności od częstości zmian pogody, nawet stosunkowo lekka zima może być bardziej kosztowna niż np. stale utrzymująca się niska temperatura
- tłumaczy Paweł Zdunek z wydziału Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta. Miejska spółka od czasu do czasu odśnieża również odcinki należące np. do powiatu.
Jeżeli zdarzały się takie wypadki to szczegóły współpracy były ustalane między wykonawcami
- dodaje Zdunek.
Tony soli i nie tylko
Jeśli jednak nastąpi atak zimy, to miasto jest na niego przygotowane. Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych ma m. in. dwa ciągniki z pługiem, koparko-ładowarkę, czy koparko-spycharkę. Ponad 42 kilometry miejskich dróg można odśnieżyć w ciągu 3-4 godzin. Jeszcze przed sezonem firma zaopatrzyła się w 400 ton mieszanki piaskowo-solnej oraz 2 tony chlorku wapnia, przydatnego szczególnie w trakcie bardzo niskich temperatur.
Jeżeli zostanie zużyte mniej, to miasto również zapłaci za to mniej
- podkreśla Ireneusz Rosiński.
Co więc z pieniędzmi, które miasto może oszczędzić na tegorocznej zimie?
Jeżeli środki zostają to mogą być przesunięte na inne zadania, a jeżeli nie, to zostają jako nadwyżka w budżecie na przyszły rok
- mówi Ewa Szachnik-Kazimierczak, skarbnik miasta.
Jeszcze więcej na ten i inne tematy związane z naszym miastem znajdziecie co wtorek we Wspólnocie Międzyrzeckiej