W żyłach benzyna, w sercach pomoc
Miejscem wydarzenia tradycyjnie jest plac Jana Pawła II, gdzie od wczesnych godzin porannych mieszkańców poruszał ryk silników. Do naszego miasta zawitało ponad 220 motocyklistów na swoich stalowych rumakach - od klasycznych konstrukcji przez wielkie choppery, szybkie ścigacze na wielkich trajkach kończąc.
Imprezę rozpoczęło uroczyste poświęcenie motorów, po którym odbywały się liczne konkursy. Ten na najgłośniejszą maszynę zlotu wygrał Michał Sokół z wynikiem 121,9 db natomiast najcichszym motorem z wynikiem "zaledwie" 75dB mógł pochwalić się Ryszard Panasiuk. Najstarszym motorem - węgierską Panonią z 1962 roku przyjechał Kamil Kamiński z Zawadek.
Głównym celem imprezy była zbiórka krwi, która przyciągnęła wielu honorowych krwiodawców. Ten cenny płyn oddało w sumie 26 osób co pozwoliło na zebranie
12 litrów krwi
Wielką atrakcją zlotu była pokazowa walka rycerzy z międzyrzeckiego zakonu templariuszy. W przerwie między kolejnymi atrakcjami goście mogli liczyć na darmową grochówkę i żurek z kotła wojskowego oraz kilkaset darmowych pączków.
Głównym punktem imprezy była wielka parada motocyklowa, w której udział wzięli burmistrz miasta – Zbigniew Kot oraz starosta bialski Mariusz Filipuk.
Motocykliści tworzą swego rodzaju rodzinę o czym dobitnie świadczy fakt, iż jeden z nich przebył aż 300 km, aby spotkać się ze swoimi braćmi.