reklama

Zbigniew Kot: Nie wiedziałem, że będę musiał spłacać miliony

Opublikowano:
Autor:

Zbigniew Kot: Nie wiedziałem, że będę musiał spłacać miliony - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
KulturaPrzyszedł czas by podsumować ostatnie dwa lata, gdy miastem sterował Zbigniew Kot. Burmistrz opowiedział nam o tym co mu się udało, a co nie. O zadanie pytań gospodarzowi miasta poprosiliśmy też obserwatorów rzeczywistości międzyrzeckiej - tych krytycznych i tych nieco mniej. W przyszłym numerze opublikujemy drugą część podsumowania.

Pytania od redakcji "Wspólnoty"

Trzy Pana najważniejsze sukcesy z ostatnich dwóch lat?

Po pierwsze: wpisanie na inwestycyjną listę Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie  budowy wschodniej obwodnicy miasta Międzyrzec Podlaski. Jeżeli wszystkie rozpoczęte procedury zrealizujemy, to w 2020 roku rozpocznie się jej budowa, szacowana na ponad 60 mln zł. Będzie min. alternatywą dla zakorkowanej ulicy Partyzantów i mocno obciążonej ruchem ulicy Tadeusza Kościuszki. Sukcesem jest też skuteczne pozyskanie ponad 9,5 mln zł na rewitalizację parku Potockich, montaż instalacji odnawialnych źródeł energii w ponad 400 domach, przebudowę ulicy Drohickiej, pawilon zaplecza sportowego stadionu miejskiego i przygotowania obwodnicy wschodniej miasta.Sukces to też skuteczne pozyskiwanie nowych inwestorów w tym utworzenie pierwszej w naszym powiecie podstrefy Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO - PARK Mielec i rozwój już działających przedsiębiorstw – dr Gerard, Vito Polska, Wipasz, baza transportowa, Sedar.

Porażka?

Opóźnienie wprowadzenia budżetu obywatelskiego w związku ze spłatą długów za lata 2007-2014.

Najważniejsze wyzwania na drugą połowę kadencji?

Wymienię kilka najistotniejszych tj.: skuteczne zmierzenie się ze skutkami wprowadzanej reformy edukacji w naszym mieście grożącej zwolnieniami nauczycieli, zagospodarowanie budynku przy stanicy żeglarskiej dla potrzeb Warsztatu Terapii Zajęciowej, które obecnie mieszczą się przy basenie, poprawienie stanu dróg i chodników, szczególnie w zaniedbanych w tym obszarze rejonach miasta; przygotowanie do budowy nowego przedszkola nr 4 przy ul. Wita Stwosza,  hali widowiskowo-sportowej przy ul. Warszawskiej 40 oraz wschodniej obwodnicy miasta. Wyzwaniem jest też pozyskanie kolejnych inwestorów zewnętrznych oraz środków zewnętrznych m.in. na rewitalizację pałacu Potockich, kompleksową termomodernizację krytej pływalni, budowę ul. Zadwornej, remont kina, wymianę oświetlenia ulicznego na LED.

Co czeka samorządy pod rządami PiS?

Jak pokazał poprzedni rok będzie szereg zmian, które samorządy są zobowiązane zrealizować. Najtrudniej jest to wykonać gdy są gwałtowne, bez konsultacji i pewności zabezpieczenia środków na ich realizację czego przykładem była szybka zmiana wieku obowiązku szkolnego. Realizacja tej zmiany to jednorazowy wydatek ponad 100 tysięcy złotych tylko po to aby zabezpieczyć w tym roku szkolnym miejsca w przedszkolach. W następnym roku już to będzie zbędne ale tych pieniędzy nie odzyskamy, a wręcz przeciwnie kumulacja rocznika będzie generowała koszty i problemy w kolejnych etapach edukacyjnych. Ocenę merytoryczną zmian pozostawiam fachowcom i wyborcom.

W jednym z wywiadów podkreślał Pan, że miasto szuka źródeł finansowania rewitalizacji Pałacu Potockich oraz Międzyrzeckich Jeziorek? Jakie są pomysły i perspektywy rozwoju, a w przypadku Jeziorek skoro powraca temat ich zagospodarowania - dlaczego miasto wycofało się z poprzedniego pomysłu?

Wniosek o finansowanie renowacji pałacu oczekuje na decyzję Zarządu Województwa Lubelskiego. W obszarze  Międzyrzeckich Jeziorek przygotowywany jest projekt jego zagospodarowania w obrębie terenów za stokiem. Nowa infrastruktura ma służyć głównie rekreacji naszym mieszkańcom i nie generować wysokich kosztów utrzymania. Zadłużenie miasta bardzo poważnie ogranicza budowę nowych obiektów, które generują nowe wydatki bieżące. Jesteśmy na granicy utrzymania jednostek w oparciu o dochody własne. Tych wydatków prawo zabrania finansować z kredytów – i słusznie, a podatków nie mam zamiaru podnosić aby utrzymać wyciąg nart wodnych tak jak stoku.

Czy znał Pan wysokość zadłużenia miasta kandydując na fotel burmistrza?

Łącznie wszystkie zobowiązania finansowe Międzyrzeca wynoszą ponad 23,5mln zł i dodatkowo 1,2 -1,5 mln zwrotu subwencji z lat 2013/14. Miasto dopiero od 2015 roku zaczęło je zmniejszać. W dwa lata spłaciliśmy 4,3 mln. zł, a w kolejnych dwóch – 4,6 mln. zł. Do tego należy doliczyć odsetki w wysokości ok. 2,3 mln. Łącznie w cztery lata musimy spłacić ok. 11 mln z odsetkami. To znacznie ogranicza możliwości inwestycyjne. Nie miałem świadomości, że miasto musi oddać miliony złotych za nienależnie otrzymaną subwencję oświatową. Było to skrzętnie ukrywane. Czy mam powiedzieć mieszkańcom, że zobowiązania powstałe w okresie poprzednich 8 lat mamy spłacić przez kolejnych osiem i nie inwestować w przyszłość? Moim zdaniem należy zmniejszać zadłużenie miasta, zrestrukturyzować kredyt – wydłużając jego spłatę ale zachować zdolność inwestowania i ubiegania się o środki unijne - one w takiej skali już się nie powtórzą. Obiecałem mieszkańcom zmniejszenie zadłużenia i dotrzymam słowa ale zobowiązałem się też do inwestycji i je realizuję, co już widać. Dziękuję Radnym Miasta, Mieszkańcom Międzyrzeca za wsparcie w moich działaniach. Korzystając z okazji pragnę wszystkim złożyć życzenia wszelkiego dobra w 2017 roku.

(…)

Najnowszy numer Wspólnoty już w Twoim punkcie sprzedaży.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo