Jan Giersz mieszka w miejscowości Bereza w gminie Międzyrzec Podlaski. W tym roku skończy 80 lat. Nie przeszkadza mu to jednak w realizowaniu swojej pasji, którą jest gra na akordeonie.
W wieku 14 lat po raz pierwszy spróbował swoich sił na tego typu instrumencie.
Pierwszym sprzętem była trzyrzędowa harmonia. Została po ojcu. Zacząłem się uczyć i samemu grać, choć pomagali mi trochę koledzy taty
- mówi pan Jan.
Na rodzinnym instrumencie grał przez 10 lat. Później zainwestował już we własny, który służył mu przez kolejną dekadę. Obecnie jego własnością są 3 akordeony niemieckich producentów. Dwa z nich marki Hohner oraz jeden od Royal Standard. Mają po kilkadziesiąt lat.
Gram przeważnie na niemieckich Hohnerach. To moja ulubiona firma. Jej akordeony są bardzo dobre i wysokiej jakości
- mówi Giersz i dodaje, że bardzo dobre są również modele pochodzące od włoskich producentów.
Sprzęt, który posiada nie kurzy się, stojąc bezczynnie. Jan Giersz jest członkiem kapeli ludowej z Berezy, która swoimi występami uświetnia wiele uroczystości jak np. dożynki czy przeglądy pieśni ludowych. Od czasu do czasu przygrywa również zaprzyjaźnionym seniorom, skupionym w kilku międzyrzeckich stowarzyszeniach.