Wczorajszego wieczoru na Sali Widowiskowej Kina "Sława" zaprezentował się przed licznie zgromadzoną publicznością Teatr Old Timers Garage w osobach Marka Pitucha i Jakuba Wonsa. Odważni Panowie wystawili w naszym mieście, jak się okazało, kontrowersyjną sztukę o tytule "Ratuj Się Kto Rodzi".
Relację polecamy czytać nie z przymrużeniem oka.. ale przez jedno oko ;)
Niech Was nie zwiodą pozory!
"Halo, Penis?" czasem zmienia opakowanie i objawia się pod tytułem "Ratuj się kto rodzi!". Jest to jedynie kosmetyczna zmiana wizerunkowa, mająca na celu "złagodzenie" przekazu.
- uczciwie, na oficjalnej stronie internetowej spektaklu, informują Panowie. Jak było?
Świetne dialogi nie pozwalały widzom się nudzić wywołując momentami wręcz histeryczny śmiech w niektórych sektorach widowni. Wyobraźcie sobie Państwo, że Penis dawał rady swojemu właścicielowi.. jak wrócić do formy w sztuce podrywu, jak wykorzystać bezsenność, ale również jak przewijać dziecko!
W pewnym momencie mały tłumek postanowił się ewakuować, gdyż najwidoczniej aktorzy nie trafili w wysublimowane gusta. Jednak Roger zachował zimną krew - nie okazał się zwykłym prostakiem i przeczekał fragment poruszenia.
Czy był powód do oburzenia? Mądra osoba mi powiedziała, że do wszystkiego trzeba podejść z dystansem... szkoda zdrowia, żeby się denerwować zwłaszcza kiedy można się pośmiać. Zwłaszcza też, że w spektaklu tyle było erotyki co boksu w balecie - czyli owszem, trochę jest. Bardzo trochę.
Kolejne argumenty dlaczego warto spędzić czas przy "Halo " "Ratuj Się Kto Rodzi!" to elokwentny żart, brak wulgaryzmów, a dodatkowo treści edukacyjne - dowiadujemy się m.in. co to jest smółka i poznajemy odpowiedź na fundamentalne pytanie "Kto, tak naprawdę, tu dowodzi?".
Myślę, że na wspomnienie wielu żartów sytuacyjnych, które zaserwowali nam Andy i Roger, jeszcze nie raz się uśmiechniemy.
Dlaczego warto wybrać się na spektakl? Bo to opowiastka nieprzyzwoicie zabawna, urocza, przenikliwie inteligentna. Połączenie polskiego i angielskiego humoru dodaje jej głębi, którą odnaleźć można tylko w ironii, poczuciu humoru i dystansie do tzw. Tematów tabu. Tzw. Bo w rozmowie penisa z mózgiem takich tematów nie ma…