reklama

Pracownik potrzebny. Na chwilkę

Opublikowano:
Autor: Michał Kokoszkiewicz

Pracownik potrzebny. Na chwilkę - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
KulturaNa lokalny rynek zatrudnienia coraz odważniej wkraczają agencje pracy tymczasowej. Oferują elastyczne godziny pracy i wynagrodzenie na poziomie najniższej krajowej.

W Międzyrzecu rynek pracy jest jaki jest. Ofertę zatrudnienia znalazłam w Internecie i po prostu zadzwoniłam. Wzięłam to co było i zaakceptowałam warunki jakie mi zaproponowali

- mówi Katarzyna Harasymiuk z Międzyrzeca. Jeszcze na początku listopada zeszłego roku była bez pracy, a musiała zatroszczyć się o dwójkę dzieci. Teraz od trzech miesięcy pracuje w jednym z miejscowych zakładów produkcji spożywczej. Jednak to nie zakład ją zatrudnia tylko jedna z kilku agencji pracy tymczasowej, które działają na południowym Podlasiu.

Ile zarobię? Nie wiem

Pani Katarzyna na dzień dobry dostała umowę o pracę na cały etat. Tyle, że z datą jej wygaśnięcia. Był to... tydzień od złożenia podpisu. Później nasza bohaterka dostała kolejną umowę na siedem dni.

W grudniu była przerwa spowodowana zastojem w produkcji. Przez cały miesiąc przepracowałam 7 dni

- mówi kobieta. Od stycznia jestem zatrudniona na pół etatu. Jednak bez względu na  jego wymiar pracowała po osiem godzin dziennie.

W związku z mniejszym etatem mam więc nadgodziny, ale w umowie jest zapis, że godziny nadliczbowe są wypłacane

- dodaje pani Katarzyna. Zarówno za godzinę przepracowaną w ramach etatu jak i tę nadliczbową otrzymuje - 10 zł brutto.

W Internecie o agencjach tego typu można znaleźć różne opowieści. Główny zarzut: opóźnienia w płatnościach. Międzyrzec wydaje się być wyjątkiem.

Najdalej do 9 dnia każdego miesiąca pobory są na moim koncie

- mówi pani Katarzyna. Jest zadowolona z pracy tego typu, ale widzi też jej minusy.

Umowa powinna być przynajmniej miesięczna, może trzymiesięczna. Teraz nie wiadomo ile się zarobi i nie wiadomo jak zaplanować wydatki. Jeżeli taka oferta by się pojawiła to na pewno bym się zgodziła. Póki co nie ma takiej propozycji ze strony firmy

- przyznaje kobieta.

Szansa na stałe zatrudnienie

Praca tymczasowa to forma zatrudnienia, w której udział biorą 3 podmioty. Agencja pracy rekrutuje pracowników i podpisuje z nimi umowę, a później oddelegowuje do pracodawcy. W firmie, w której pracuje Katarzyna Harasymiuk, angaż na takich zasadach znalazło 40 osób. Główna zasada: maksymalny zysk przedsiębiorstwa przy minimalnym zatrudnieniu.

Pracodawcy nie muszą utrzymywać dużego zatrudnienia przez cały rok. Gdyby nagle potrzebowali 20 osób do etykietowania towaru mogą zamówić takie osoby w agencji pracy. Poza tym, firma oszczędza na selekcji i rekrutacji oraz dodatkowo może sprawdzić umiejętności pracownika. On również może się zorientować czy chce podjąć tę pracę na dłużej

- mówi Wioleta Rudzińska z agencji Ranstad. Pracownicy są rekrutowani przez agencję w zależności od aktualnych potrzeb pracodawcy. Tak jest np. w firmach wytwarzających żywność czy inne produkty przeznaczone do szybkiej sprzedaży.

Jeszcze więcej na ten i inne tematy z Międzyrzeca znajdziecie w najnowszej Wspólnocie Międzyrzeckiej!

Wspólnota Międzyrzecka
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo