Reforma w centrum Międzyrzeca
Plac Jana Pawła II jest w godzinach pracy urzędów czy sklepów całkowicie zastawiony samochodami. Mieszkańcy i przyjezdni próbują parkować na każdym wolnym skrawku. Inni zostawiają auta pod marketem (tam też często bywa tłoczno) lub na parkingu parafialnym (wtedy w grę wchodzi spacer).
Znaleźć miejsce w centrum to cud
Od poniedziałku do piątku w godzinach od 9.00 do 16.00 znalezienie miejsca do zaparkowania samochodu w centrum graniczy z cudem. Tak jest na Placu Jana Pawła II, jak i w okolicach "małpiego gaju", czyli Skweru Armii Krajowej. Wiele osób zostawia tam samochody na cały dzień, bo przyjeżdżają nimi do pracy
- mówi Jerzy Jeleszuk, kierowca i mieszkaniec Międzyrzeca. Dodaje, że problem jest też soboty: ludzie zjeżdżają od rana na zakupy.
Nie raz traciłem kupę nerwów, czasu i paliwa, aby znaleźć miejsce parkingowe, gdy wyjechałem na zakupy. Na szczęście mieszkam niedaleko centrum i często chodzę na zakupy na piechotę. Tak jest zdrowiej i taniej
- dodaje pan Jerzy.
Parkowanie za pieniądze
Niewątpliwie miejsc do parkowania w centrum mamy za mało
- przyznaje Zbigniew Kot, burmistrz Międzyrzeca. Jakie proponuje rozwiązanie? Płatny parking, który znajdzie się na Placu, na odcinku równoległym do ulicy Jatkowej (wjazd na Plac).
Cały Plac nie zostanie objęty strefą płatnego parkowania
- zapewnia Kot. Tłumaczy:
Rozważamy zrobić go po jednej stronie, aby mieszkańcy i przedsiębiorcy, którzy posiadają swoją działalność w centrum mieli możliwość funkcjonowania.
Pozostałe dwa wjazdy - przy kościele św. Józefa oraz równoległy do ulicy Lubelskiej - byłyby bezpłatne.
Tamtejsi mieszkańcy muszą mieć przecież możliwość zostawienia samochodu. Ponadto przy różnego rodzaju uroczystościach, chociażby pogrzebowych, dobrze jest mieć strefę bezpłatną
- mówi burmistrz Kot. Zapowiada, że pomysł wprowadzenia płatnego parkowania skonsultuje z mieszkańcami.
Kiedyś sceptycznie podchodziłem do pomysłu wprowadzenia płatnej strefy parkowania w centrum miasta, lecz patrząc co się dzieje, doszedłem do wniosku, że to chyba jedyne wyjście, aby ten problem rozwiązać
- komentuje Jerzy Jeleszczuk. I dodaje, że wyzwaniem dla władz miasta będzie skonstruowanie cennika korzystania z płatnych miejsc parkingowych.
Najpierw grosze, później drożej
Jaki będzie los pomysłu z płatnym parkingiem okaże się w przyszły roku, bo wtedy burmistrz i radni zdecydują czy go tworzyć.
Pierwsze pół godziny kosztowałoby grosze gdyż nie można ustalić stawki zerowej. Kolejne godziny byłyby z coraz wyższą odpłatnością, żeby nikt nie ustawiał samochodu na cały dzień
- mówi burmistrz.
Według tej koncepcji parking byłby płatny od godziny 9.00 do godziny 17.00. W weekend parkowanie byłoby darmowe, tak jak to bywa w każdym większym mieście w Polsce.
Ciasno nie tylko na Placu
Skwer Armii Krajowej został zmodernizowany prawie piętnaście miesięcy temu, jednak nie uwzględniono wówczas przebudowania dostępnych miejsc parkingowych dookoła skwer, które całymi dniami są zajęte.
Może tam stanąć 21 samochodów, a pracownicy Urzędu Gminy i Banku są w stanie zająć cały parking
– mówią mieszkańcy. Burmistrz Zbigniew Kot nie wyklucza, że również przy Skwerze AK powinna pojawić się strefa płatnego parkowania.