reklama

Pasja i ludzie z "W te pędy"

Opublikowano:
Autor: SH

Pasja i ludzie z "W te pędy" - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
KulturaZrzeszają około 20 osób, ale nie da się policzyć dokładnie tych, których przekonali do zdrowego trybu życia, przede wszystkim przez Nordic Walking, ale również inne aktywne działania.

Fundacja powstała, bo chcieliśmy promować sport oraz być organizatorami Pucharu Lubelszczyzny Nordic Walking w Międzyrzecu Podlaskim, więc potrzebna była formalna organizacja pożytku publicznego. Przy utworzeniu pomagał nam kolega, również sportowiec - maratończyk Łukasz Węda

- wspominają swoje początki Katarzyna Jendruchniewicz, prezes Fundacji "W te pędy" oraz Łukasz Wróbel, zastępca prezesa. Oboje są aktywnymi sportowcami.

Kasia jest dwukrotną Mistrzynią Polski 2015,2016r. oraz zwyciężczynią Pucharu Polski, Lubelszczyzny, Podkarpacia oraz lokalnych zawodów. Wśród sukcesów Łukasza, wiceprezesa są: Bieg Rzeźnika 2015r. ( 80 km po Bieszczadach), Ultramaraton (53 km Cisna); 3 maratony (Lublin, Rzeszów, Zimowy Cisna), 27 półmaratonów, 48 - 10 km, oraz 19 - 5km. Wiceprezes od 2016r. jest instruktorem Polskiej Federacji Nordic Walking, biorącym udział z sukcesami w Pucharze Polski, Lubelszczyzny oraz lokalnych zawodach. 

Na wysokich obrotach

Nordic Walking w Międzyrzecu z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością, trafia do coraz większego grona ludzi - także dzięki działaniom "W te pędy". Nawet biegacze próbują tej dziedziny sportu jako element uzupełniający treningi. - NW jest mniej kontuzyjne - tłumaczy Łukasz Wróbel.

Podczas NW zaangażowanych jest ponad 90% mięśni, jest to sport dla każdego od malucha po seniora. Nie jest zbyt kosztowny  wystarczą sportowe buty oraz dobrze dobrane kije. Poprzez NW dążymy do prawidłowej postawy ciała, angażując mięśnie, wpływając na układ krążenia oraz oddechowy

- dodaje.

Oryginalne określenie "W te pędy" jako nazwa Fundacji - to odbicie ducha tej organizacji.

Jesteśmy osobami, które żyją na wysokich obrotach - ciągle gdzieś pędzimy. Staramy się zrobić jak najwięcej, a doba ma niestety tylko 24 godz.

- mówią Łukasz i Katarzyna.

Dołącz do treningów

Fundacja "W te pędy" ma już w dorobku organizację pokaźnej listy wydarzeń i inicjatyw sportowych. Wśród nich: spływ kajakowy Krzną trasą Międzyrzec Podlaski - Porosiuki (01.05.2016r.) czy Puchar Lubelszczyzny Nordic Walking (20.08.2016r.), na który przybyło ponad 200 osób. Przeprowadzili też 20 bezpłatnych treningów Nordic Walking. Dodatkowo organizują warsztaty i treningi na lokalnych zawodach w Studziance, Piszczacu i Rzeczycy. Warsztaty Nordic Walking prowadzą również na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Biorą czynny udział i odnoszą sukcesy w zawodach Nordic Walking rangi Pucharu Polski, Lubelszczyzny, Mistrzostwach Polski oraz okolicznych, lokalnych zawodach sportowych.

Treningi, odbywają się co 2 tygodnie.  

Aby do nas dołączyć, wystarczy przyjść po prostu na trening i chodzić zgodnie ze wskazówkami instruktora. Na naszym profilu facebook, stronie internetowej, oraz stronie gminy na bieżąco informujemy o terminach

- podkreśla Łukasz Wróbel.

Razem można więcej

W najbliższym czasie "W te pędy" ma zamiar zrealizować kilka inicjatyw.

Jesteśmy na etapie realizacji projektu z Urzędu Gminy Międzyrzec Podlaski "Zyskaj zdrowie z Nordic Walking 2017r",  które jest realizowane w Gimnazjum w Krzewicy

- mówią. Jest to projekt skierowany do wszystkich ludzi, którzy chcą zaczerpnąć bezpłatnej wiedzy na temat zdrowia, sportu, rehabilitacji, fizjologii człowieka. W planach są też warsztaty Nordic Walking - uczące ludzi prawidłowej techniki. Pierwsze spotkanie z fizjologiem dr Mieczysławem Bytniewskim odbędzie się 18 lutego w Krzewicy, następne będą promowane na bieżąco plakatami.

Wśród listy zadań na ten rok jest też zrealizowanie V etapu Pucharu Lubelszczyzny Nordic Walking, który odbędzie się 22 lipca na "Międzyrzeckich Jeziorkach".

Planujemy też spływ kajakowy, triathlon oraz dogtrekking - ale organizacja zawodów nie jest taka prosta. Przydałyby się więc dodatkowe ręce do pracy oraz trochę więcej czasu. Będziemy więc zwracali się do osób, które zechcą nam pomóc. Fundacja nie istniałaby, gdyby nie ludzie o dobrym sercu, którzy wspierają nas rzeczowo i finansowo. Za co bardzo im dziękujemy

- mówi Łukasz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo