Chodzi o wydarzenia z 11 stycznia 2016 roku. Wtedy też około godz. 9 pogotowie wezwano do 77-letniego Henryka K, który skarżył się na bóle brzucha. Ratownicy, którzy przyjechali do mężczyzny podali mu pyralginę i zalecili wizytę u lekarza rodzinnego. Zdecydowano się jednak pojechać do szpitala w Międzyrzecu Podlaskim. Okazało się, że u mężczyzny zdiagnozowano niedrożność jelit. Andrzej K, pełniący tamtego dnia dyżur na oddziale badał 77-latka i postanowił zaaplikować mu leki przeciwbólowe i kroplówkę.
Kilka godzin później stan pacjenta znacznie się pogorszył. Niestety, po kolejnej dawce leków przeciwbólowych, mężczyzna zmarł 12 stycznia o godz. 2 w nocy. Ustalono, że przyczyną śmierci było zapalenie jelita grubego.
(…)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).