Nowa choroba niedługo przybierze formę epidemii. Skutecznie, w coraz szybszym tempie opanowuje kraj i wszystkie jego zakątki łącznie z Lubelszczyzną. W ciągu ostatnich 20 lat trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą. To aż 29% polskich jedenastolatków cierpi na tę chorobę. Co więcej, wśród trzynastolatków co czwarty z nich jest dotknięty otyłością (dane z raportu Światowej Organizacji Zdrowia - WHO). Czy istnieją szanse na zapobieganie narastającego wciąż problemu?
Coraz częstsze przesiadywanie przed komputerem, czy telewizorem, brak aktywności fizycznej przyczyniają się do zjawiska otyłości wśród dzieci i młodzieży. Oprócz tego towarzyszące na każdym kroku słodycze to początek rozwoju szkodliwego dla społeczeństwa bakcyla. A czym właściwie jest otyłość? To nadmiar tkanki tłuszczowej w stosunku do beztłuszczowej masy ciała (czyli masy kości, mięśni, narządów wewnętrznych, wody).
Nie tak dawno, a może i do tej pory, co niektórych przeraża widok otyłych dzieci na amerykańskich filmach, reklamach czy w szeroko dostępnych materiałach. Jak się okazuje ten problem w dużej mierze dotyczy nas Polaków. W latach 2009/2010 w naszym kraju nadwaga i otyłość u dziewcząt w wieku 11- 12lat sięgała 17,9% a u chłopców, w tym samym wieku, aż 25, 4%( dane z raportu Instytutu Matki i Dziecka z badań HBSC z 2009/2010 r.). Jest to bardzo niepokojące zjawisko, a z roku na rok może być coraz gorzej. Eksperci z Harvardu i MIT obliczyli, że szkodząca zdrowiu otyłość do 2050r. sięgnie aż 40% Amerykanów. Z Polską może być bardzo podobnie. Z raportu UNICEF wynika, że Polskie dzieci tyją najszybciej w Europie. Wyczuleni na to zjawisko alarmują o zaprzestanie robienia z dziecka przysłowiowego „grubasa”. Mało tego, raport UNICEF wskazuje, że w naszym kraju owszem dzieci tyją, ale pozytywnym w tym całym problemie jest jedynie to, że lepiej się uczą i nie wdają w bójki. Nie zapominajmy jednak o najważniejszym otóż brak aktywności fizycznej i rozprzestrzeniająca się otyłość wśród dzieci skróci ich życie. Spójrzmy jeszcze raz realnie na problem. Dzieci coraz częściej przez swoją wagę, a raczej nadwagę są nieszczęśliwe. Ich samopoczucie spada, popadają też w choroby psychiczne. Kto jest zatem winny? Czy odpowiedzialność za otyłość wśród dzieci ponoszą rodzice? Wystarczy zwykłe 5zł do szkoły na tzw. ”coś słodkiego”. Efekty można zauważyć nie tylko w Internecie, wysłuchać i obejrzeć w wiadomościach ale wystarczy się rozejrzeć po naszym niewielkim mieście. A może sama „ofiara” złośliwej choroby jest winna? Poniekąd również.
Najważniejszym aspektem całego tego negatywnego zjawiska jest żywność, która jest nam sprzedawana. Przez ostatnie 30 lat w Polsce skład pożywienia, którym jesteśmy faszerowani przypomina Tablicę Mendelejewa. Natomiast związki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania organizmu spychane są na bok. Hormony, zmiękczacze, utrwalacze, słodziki, pestycydy, nasiona Monsanto to wszystko znajduje się w produktach, które kupujemy w pierwszej kolejności (mleko, nabiał, słodycze, mięso, przetwory mączne). Taka żywność nie dostarcza młodemu organizmowi ani odrobinę naturalnych składników. Konsekwencją tego będzie domaganie się coraz większej ilości posiłków, a ostatecznym skutkiem będzie otyłość.
Minister Sportu Anna Mucha podczas tegorocznego Lubelskiego Kongresu Sportu Powszechnego apelowała o zmianę podejścia w tej kwestii. Dość poważnym problemem jest też to, że w 13 gminach naszego województwa brakuje pełnowymiarowych sal gimnastycznych. Warto jednak pamiętać, że państwo do końca nie zapomniało o wschodniej części Polski i odpowiednio zostało dofinansowane tak, że w ciągu pięciu lat powstało 48 sal gimnastycznych (w woj. lubelskim). Jednak nasuwa się pytanie: co dalej, skoro odsetek otyłości w Polsce wzrasta?
Powszechnie wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W dzisiejszych czasach wystarczy włączyć Internet i poszukać przepisów na potrawy, które nie tylko są zdrowe ale przede wszystkim smaczne. Warto wykazać się kreatywnością w kuchni i zastąpić fast-foody zdrowym, domowym posiłkiem. Należy też zachęcić dzieci do uprawiania sportu, codzienna dawka endorfin poprawi humor na bardzo długo. Co więcej zbliży do siebie dziecko i rodzica. Odpowiedzialność za zdrowie najmłodszych niewątpliwie dotyczy ich opiekunów. Lepiej zastanowić się teraz niż płakać, że jest za późno.
A co zrobić gdy widzimy, że problem zaczyna dotyczyć naszego dziecka? Przede wszystkim podczas badań profilaktycznych w Poradni Dziecięcej należy regularnie mierzyć masę ciała i wzrost dziecka (otyłość jest rozpoznawana gdy masa ciała na siatce centylowej znajduje się powyżej 97 centyla). Gdy już zostanie zidentyfikowana wówczas należy udać się do specjalnej poradni dietetycznej w celu przywrócenia prawidłowych nawyków żywieniowych.
Być może słodycze są pyszne ale warto zastanowić się nad skutkiem ich nadmiernego przyswajania przez organizm. Wszystko jest dla ludzi ale z rozsądkiem. Rodzicu pamiętaj, że zdrowie dziecka jest w twoich rękach!
Źródła: natemat.pl, forumpediatryczne.pl, zachowajrownowage.pl, tokfm.pl, polityka.pl, dziennikwschodni.pl