Co Pan sobie myśli jadąc ulicą Zahajkowską od strony torów i spoglądając na prawo?
Myślę, że koniecznie trzeba znaleźć rozwiązanie, żeby stok funkcjonował. Moim zdaniem może działać sezonowo, czyli wtedy kiedy temperatura pozwala na sztuczne naśnieżanie. Przy takiej aurze MOSiR natychmiast uaktywnia sprzęt, przygotowując jak najwięcej śniegu. Mamy zakupioną armatkę .
To koniec z całorocznym zjeżdżaniem?
Chcę jednoznacznie powiedzieć: to nie jest stok całoroczny. Latem nie da się zjeżdżać, bo w praktyce okazało się, że technologia użyta na tym stoku jest niewłaściwa. Próby uruchomienia tego wodą z dodatkami nie przyniosły rezultatu. Nie osiąga się wystarczającej prędkości ślizgu. Zamierzamy więc działać tak: ogłaszamy, że stok jest czynny i utrzymujemy jego sprawność (przy pomocy armatki – przyp. red.) w określonym czasie, niezbyt uzależniając się od wahań temperatury. Trzeba też pamiętać, że latem kiedy ta nawierzchnia nie jest jednolita, bardzo łatwo o urazy. Tym bardziej, że wtedy nikt nie osłania się strojem narciarskim.
Jak więc zagospodarować stok latem?
Można go wykorzystać do rekreacji wodnej. Czemu - po nawodnieniu, użyciu odpowiednich zabezpieczeń minimalizujących urazy - stok nie miałby służyć do zjazdów np. przy użyciu pontonu czy innych urządzeń?
Co z obsługą stoku?
Cały czas pojawiają się kolejne zadania związane ze sportem i rekreacją, np. orliki, lodowisko czy plaża. Do tych sezonowych zadań można przesuwać pracowników MOSiR-u. Myślę, że nie jest problemem zatrudnianie ludzi na krótkie umowy zlecenia, biorąc pod uwagę ilu studentów ma chociażby bialski AWF.
Swego czasu dużo mówiło się o budowie hali widowiskowo – sportowej z prawdziwego zdarzenia przy Zespole Placówek Oświatowych nr 1.
Brakuje u nas takiego obiektu. Poza tym te hale, które mamy przy pozostałych zespołach szkół są bardzo obciążone. Jest tylu chętnych, że wykorzystujemy je maksymalnie. Są spory, bo z obiektów chce korzystać nasz Huragan jak i osoby prywatne. Rozważam budowę jeżeli dostaniemy dofinansowanie z co najmniej dwóch źródeł: środków związanych z tzw. totalizatorem oraz pieniędzy Ministra Sportu na rozwój obiektów sportowych. Jeżeli dofinansowanie wyniesie 60 – 70% to możemy rozpocząć działania. Koszt inwestycji to ok. 5-7 mln złotych. Chcę żeby w tym roku powstał projekt, a w następnym będziemy ubiegać się o pieniądze. Budowa być może ruszyłaby w 2015 roku. Gdybym kilka lat wcześniej mógł podejmować decyzję to zdecydowanie wybrałbym budowę hali niż stoku.
Dalszą część wywiadu znajdziecie tylko w aktualnym numerze Wspólnoty Międzyrzeckiej!