Do plebiscytu organizowanego przez Urząd Miasta nominacje osób zasługujących na uznanie składają mieszkańcy. Zwycięzcę wskazuje głosowanie. Tytuł ma nagradzać osoby, które wyróżniły się szczególną aktywnością społeczną lub zawodową i przyczyniły do kształtowania pozytywnego wizerunku Międzyrzeca. Pomysłodawcą nagrody był Artur Grzyb, poprzedni burmistrz Międzyrzeca.
Za jego kadencji tytuł Międzyrzeczanina Roku 2012 przyznano Marcinowi Śliwie, trenerowi siatkarskiej drużyny z Międzyrzeca. Rok później otrzymał go Romuald Pietrosiuk, chirurg, ordynator oddziału międzyrzeckiego szpitala. Przyznanie honorowego tytułu łączy się jedyne z odbiorem pamiątkowej statuetki.
W ubiegłym roku zabrakło zgłoszeń do tytułu Międzyrzeczanina Roku 2014 choć mogą je składać zarówno organizacje i stowarzyszenia, jak też mieszkańcy. W tym na wnioski czekano do końca marca. Do organizatora, czyli Urzędu Miasta, trafił jeden wniosek o przyznanie tytułu z 27 podpisami popierającymi. Złożyła go osoba prywatna.
Dlaczego wniosek został odrzucony? Urząd tłumaczy: uzasadnienie zgłoszenia było bardzo lakoniczne. Nie wynikało z niego jednoznacznie, by opisane działania tej osoby miały miejsce w 2015 roku.
Zgodnie z regulaminem organizator ma prawo do wstępnej selekcji kandydatów i odrzucenie wniosku np. z uwagi na jego braki formalne. W tym zgłoszeniu miały one miejsce
- mówi Elżbieta Dedelis, sekretarz Urzędu Miasta.
Nazwiska kandydata do tytułu magistrat nie chciał ujawnić. Udało nam się ustalić, że odrzucony kandydat to młody mężczyzna, związany ze środowiskiem międzyrzeckich motocyklistów.