To już koniec procesu Mirosława K. za głośną nie tylko w naszej gminie sprawę sięgającą korzeniami 2011 roku. Były wójt, który został odwołany w referendum dwukrotnie usłyszał, że jest winny. 14 lipca Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy wyrok, który zapadł w Radzyniu.
- Jego działania wobec dyrektorki szkoły w Rogoźnicy nie były przypadkowe i złożyły się na czyn zabroniony - uznał Sąd Rejonowy w Radzyniu. Były samorządowiec apelował, ale lubelski sąd nie zmienił niekorzystnego dla niego rozstrzygnięcia.
Łamał, lecz niezłośliwie
Sąd Okręgowy uchylił w radzyńskim wyroku jedno stwierdzenie. Chodzi o to, że Mirosław K. nie działał "złośliwie", gdy przekroczył uprawnienia i uporczywie łamał prawa pracownicze
(…)
Najnowszy numer Wspólnoty już w Twoim punkcie sprzedaży.