Firma obiecuje wsparcie dla klubów sportowych i na kulturę
Dr Gerard jest jednym z największych podmiotów gospodarczych w regionie, jak i jednym z największych pracodawców. Zatrudnia ok. 420 pracowników przy produkcji i handlu wyrobami cukierniczymi. Do pracy w zakładzie w Międzyrzecu dojeżdża wiele osób także spoza tego miasta.
Zarząd spółki podpisał w sprawie przeniesienia list intencyjny z burmistrzem miasta Zbigniewem Kotem. Zanim do tego doszło, przedstawiciele Dr. Gerarda kilka razy spotkali się z reprezentantami Międzyrzeca. Podobnie odbywało się to również w Radzyniu. Firma analizowała korzyści jakie miałaby z każdej możliwej lokalizacji. Ostatecznie wybrała nasze miasto.
Przeniesienie siedziby rejestrowej spółki planowane jest w ciągu najbliższych tygodni. Decyzja ta ma charakter administracyjny i nie przekłada się na funkcjonowanie zakładów produkcyjnych firmy w Międzyrzecu oraz Radzyniu. Nie są przewidywane zmiany personalne.
Dodatkowe pół budżetu na inwestycje
Jak swoją decyzję o zmianie siedziby motywuje firma?
Na Podlasiu zlokalizowane są nasze zakłady produkcyjne, przy czym największy z nich znajduje się w Międzyrzecu. Chcemy, aby siedziba spółki znajdowała się tam, gdzie prowadzona jest jej główna działalność. To naturalny krok
- mówi Jarosław Zawadzki, prezes firmy Dr Gerard.
Zmiana siedziby spółki da olbrzymie korzyści miastu. Udział w podatku CIT, a także PIT pracowników, do tego podatek od środków transportowych oraz podatek od nieruchomości. Z szacunków wynika, że do budżetu może trafić rocznie dodatkowo od 800 tys. zł do 1 mln zł.
Dla porównania budżet miejski na inwestycje w tym roku to około 2 mln zł.
Liczymy każdą złotówkę ze względu na obciążenie budżetu zadłużeniem
- informuje burmistrz, Zbigniew Kot.
Wsparcie na sport i imprezy kulturalne
Inwestor podkreśla, że obecność siedziby w Międzyrzecu to dla miasta nie tylko zysk z podatków.
Uczestniczymy również aktywnie w wydarzeniach społecznych i kulturalnych. Mamy nadzieję, że przeniesienie siedziby do Międzyrzeca pozwoli nam jeszcze bardziej włączyć się w życie miasta i całego regionu
- przekonuje prezes Jarosław Zawadzki.
Mowa o kilkudziesięciotysięcznych kwotach na sport i kulturę. Dotychczas firma finansowała już przedsięwzięcia Miejskiego Ośrodka Sportu oraz Miejskiego Ośrodka Kultury. Niedawno gościli w Międzyrzecu przedstawiciele agencji, która zajmuje się promocją firmy Dr Gerard. Określili jakie działania firma może wesprzeć w mieście. Wśród nich są Dni Międzyrzeca, Pożegnanie Lata, Wiwaty Królewskie. Dr. Gerard interesuje się również Klubem Sportowym Huragan.
To nie koniec dobrych informacji. Zbigniew Kot mówi, że inwestowaniem w Międzyrzecu zainteresowane są jeszcze dwie duże firmy. Nadal jednak nie zdradza, o które konkretnie chodzi. Mówi jednak, że rozmowy między nim a firmami są już finalizowane.
Co da miasto?
Dr Gerard może liczyć w Międzyrzecu na zwolnienie z podatku od nieruchomości. W pierwszym roku działania - 90%, w drugim 70% i trzecim 60%. Warunkiem jednak jest zatrudnienie minimum 10 osób i zainwestowanie przynajmniej 600 tys. zł. Dodatkowo Spółka chce, by miasto wspierało jej działania w kierunku utworzenia strefy przemysłowej.
Mogłem zagwarantować, że odbędzie się to bez przeszkód biorąc pod uwagę fakt, że mamy przychylność we władzach wojewódzkich
- mówi burmistrz Kot. Na mocy porozumienia miasto ma udostępnić pracownikom firmy basen i dostęp do innych atrakcji kulturalnych oraz umożliwić szkolenie kadry i odbywanie praktyk.
Niewykluczone, że w szkołach powstaną profilowane kierunki przygotowujące do pracy
- zdradza Zbigniew Kot.