"Zagospodarowanie terenu rekreacyjno-turystycznego Międzyrzeckie Jeziorka - II etap" - tak nazywała się inwestycja, która przepadła wraz ze zmianą władzy po listopadowych wyborach samorządowych. Miasto zamierzało wyłożyć z własnej kieszeni 1,2 mln złotych i przy pomocy środków unijnych uruchomić m.in. wyciąg dla narciarzy wodnych. Burmistrz Zbigniew Kot przekonał jednak radnych, że zamiast w rekreację lepiej zainwestować w przebudowę nawierzchni na kilku ulicach oraz budowę kanalizacji.
Dokończą niedokończone
Niedawno rozstrzygnięto przetargi na wykonawców zadań, część robót już się rozpoczęła. Na pierwszy ogień idzie ulica Piramowicza - zostanie dokończona. Drogowcy położyli już asfalt na fragmencie drogi od strony ulicy Młynarskiej. Teraz wymieniana będzie nawierzchnia w pobliżu ulic Staszica i Niewęgłowskiego (samochody jeżdżą tam po betonowych płytach). Prace wykona Drogbud z Łukowa.
Planowane jest też położenie asfaltu na ulicy Parkowej na niedokończonym odcinku od strony ul. Kossaka. Tam też leżą betonowe płyty. W tym miejscu wyremontowana zostanie również zatoka parkingowa.
Utrudnienia czekają już kierowców na ulicy Staromiejskiej - trwa tam przebudowa chodnika po stronie komisariatu policji. Zakończył się za to remont ulicy Zachodniej. Na 200 metrach położono nową nawierzchnię. Prace modernizacyjne obejmą także całą ulicę Ceglaną.
Ruszyło za torami
Doraźnego remontu doczekało się również kilka dróg na Zatorzu, m.in. Asnyka czy Brzechwy. Od dłuższego czasu postulował o to radny Robert Idzikowski.
Staram się nie robić burzy na sesji, ale rozmawiamy o tym na komisjach rady. Ludzie łamią tutaj resory, trzeba interweniować
- mówi Idzikowski.
Miasto uzupełnia dziury kruszywem, jednak problem będzie powracał, bo są to drogi gruntowe. Wyjściem byłoby położenie asfaltu. Wcześniej trzeba zrobić kanalizację. Za pieniądze z Jeziorek na ul. Adamki startuje budowa sieci kanalizacyjnej na odcinku 123 metrów. Być może w ramach tego samego zamówienia powstanie jeszcze kilkadziesiąt dodatkowych metrów.
Teraz należy szukać środków zewnętrznych, aby tę inwestycję zamknąć, a później małymi kroczkami te małe uliczki utwardzać
- mówi o remontach na Zatorzu radny Idzikowski.