reklama

Krzysztof Adamowicz: Nie ma klimatu do świętowania

Opublikowano:
Autor:

Krzysztof Adamowicz: Nie ma klimatu do świętowania - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
KulturaTegoroczne święto plonów w gm. Międzyrzec ograniczy się do Mszy św. Nie odbędzie się nawet tradycyjny konkurs wieńców. O trudnej decyzji, która zapadła na 16 dni przed dożynkami rozmawiamy z jej autorem.

Puchacze, czyli miejsce, gdzie miało się odbyć święto plonów znajdują się poza strefą zapowietrzoną - a w takich strefach jest zakaz organizowania dużych zgromadzeń. Teoretycznie dożynki mogłyby się więc odbyć. Dlaczego postanowił Pan, że dożynek jednak nie będzie?

- Ta decyzja zrodziła się, gdy pojawiło się drugie ognisko ASF w gm. Międzyrzec - w Sitnym. Przedyskutowałem ją z radnymi gminy, z częścią sołtysów, z którymi mieliśmy okazję się spotkać oraz z proboszczem z Dołhy. Podjęliśmy decyzję, że rezygnujemy z drugiej części dożynek - rozrywkowej. Ograniczamy się do sacrum - Mszy św. w intencji rolników i mieszkańców oraz ich rodzin. Będziemy się też modlić o dobre i trafne decyzje.

Strefa zapowietrzona, w której zgodnie z rozporządzeniem wojewody wprowadzono zakaz nie tylko zgromadzeń masowych, ale również - co dla mnie jest kuriozum - zakaz zbiorowego polowania na dzika. Puchacze nie znalazły się w strefie zapowietrzonej, ale są w strefie zagrożonej. Granica przebiega po drodze powiatowej prowadzącej do Szach, gdzie w odległości 300 metrów jest miejsce, w którym miały się odbyć dożynki. Nie wyobrażamy sobie organizacyjnie przeprowadzić je tak, abyśmy mogli zapewnić bezpieczeństwo epidemiologiczne.

(…)

Najnowszy numer Wspólnoty już w Twoim punkcie sprzedaży.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo