Jak sam przyznaje, jako dziecko rowerem jeździł jak każdy. Wszystko zmieniło się 3 lata temu, gdy znajoma zachęciła go do wyjazdów w teren. Zaczął jeździć z grupą "Aktywni Rowerowy Międzyrzec". - Tam poznałem nowych ludzi, którzy jeździli w MTB (z ang. mountain biking - kolarstwo górskie).
Oni mnie wprowadzili
- mówi Piotrek. Spodobało mu się i pojechał na zawody Skandia Lang Team do Rzeszowa. Później sam zaczął wyszukiwać informacji o zawodach. Dowiedział się m.in o Poland Bike.
Tam poznałem ludzi z Międzyrzeca, którzy też jeździli sami. Stwierdziliśmy, żeby założyć nasz wspólny team
- tłumaczy. Tak powstał grupa MTB Międzyrzec, która dziś stanowi sekcję kolarską Huraganu Międzyrzec. Piotrek jeździ dziś sprzętem firmy Orbea. Razem z akcesoriami rower wart jest ok. 4 tys. zł.
Za takie pieniądze można już myśleć o rowerze dla amatorów
- mówi. Swoją przygodę zaczynał z bicyklem firmy Wheeler.
Trenuje w czasie wolnym od pracy. Z grupą MTB z Międzyrzeca przejeżdżają od 30 do 50 km w trakcie jednego treningu. Ćwiczą głównie na międzyrzeckiej żwirowni oraz na szutrowych nawierzchniach w okolicznych wioskach. Przyniosło to efekt w postaci 15. miejsca na ogólnopolskich zawodach Poland Bike. Co sprawia, że kolarstwo tak go pasjonuje?
Najbardziej przyciąga jazda w grupie. Jeżdżąc w ten sposób można poznawać nowe miejsca i nowych ludzi
- mówi.