Takie wnioski płyną z opublikowanego niedawno bilansu budżetowego urzędu miasta, a także relacji szefów Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.
Od kiedy baseny pojawiły się w Radzyniu czy w Siedlcach spadła nam ilość klientów. Widać to szczególnie w weekendy. Przyczyna jest prosta. Tamte obiekty mają bardziej atrakcyjną ofertę
- mówi Arkadiusz Myszka dyrektor MOSiR. W Międzyrzecu jest tylko niecka do pływania, a u konkurentów dodatkowe atrakcje dla dzieci ze szkół i całych rodzin.
Radzyń i Siedlce mają bazę znacznie bardziej rozbudowaną niż ta w Międzyrzecu. Otwarty w 2012 roku radzyński Aqua-Miś oferuje użytkownikom dwa baseny, kilkudziesięciometrową zjeżdżalnię oraz saunę. W siedleckim, działającym od roku Parku Wodnym, oprócz kilku basenów, saun i zjeżdżalni, do dyspozycji jest też kręgielnia. W międzyrzeckim "Oceaniku" oprócz pływalni można dodatkowo skorzystać jedynie z sauny. Trzeba jednak pamiętać, że ośrodek ten jest najstarszy z całej trójki.
W ubiegłym roku miasto miało prawie 230 tys. zł wpływów z obiektów sportowych. Najwięcej dzięki basenowi.
Nie jestem zadowolony z tych kwot, zawsze może być lepiej. Nie możemy jednak niebotycznie windować cen, bo wtedy spadnie nam liczba korzystających
- tłumaczy Myszka. Lodowisko działało tylko przez 2,5 miesiąca, dużego zysku nie przyniosły też korty tenisowe na miejskim stadionie. Nie najlepiej było też z wpływami ze stoku.
W tym roku sezon był jaki był, zima trwała 3 tygodnie. Nie pomogło nawet zaśnieżanie stoku
- mówi dyrektor. Choć klienci rezygnują z basenu, to i tak sytuacja jest lepsza niż kilka lat temu. Lodowisko oraz stok w pewnym stopniu rekompensują stratę.
Nieznacznie, ale jednak, rosną wydatki na obiekty sportowe. W porównaniu do 2013 roku wydano o 130 tys. zł więcej (w sumie ponad 1,7 mln zł.). Powody: wzrost kosztów m.in. energii elektrycznej oraz pierwsza od pięciu lat podwyżka dla pracowników MOSiR-u.
W tym roku planowane jest postawienie nowego budynku klubowego na międzyrzeckim stadionie. Koszt - nawet 2 mln złotych. Wszystko zależy od wysokości dotacji jaką Międzyrzec dostanie z ministerstwa sportu. Sprawa rozstrzygnie się na przełomie maja i czerwca. Czy nowy obiekt nie obciąży jeszcze bardziej budżetu MOSiR-u?
Obecny budynek jest w takim stanie technicznym, że od czasu do czasu wymaga nakładów na remonty. Nowy powinien być nawet tańszy, bo będzie mniej energochłonny
- mówi Myszka.
Co zrobić, aby mieszkańcy chcieli korzystać z międzyrzeckich obiektów sportowych? MOSiR rusza np. ze szkółką tenisową. Formuła jest otwarta, mogą przyjść dzieci i dorośli, a zajęcia poprowadzi Kamil Pawłowski. Zajęcia będą grupowe i indywidualne. Koszt tych pierwszych to 30 zł od osoby, drugich 100 zł. Więcej informacji pod numerem 516 197 203.