27 lipca wieczorem w części magazynowej zakładu produkcyjnego dr Gerard w Międzyrzecu Podlaskim doszło do pożaru. W magazynie, który trawił ogień, znajdowały się opakowania, surowce do produkcji ciastek oraz wyroby gotowe.
- Gdy pojawiliśmy się na miejscu, ściany hali były nagrzane do 100 stopni. Istniała realna groźba rozprzestrzenienia się ognia na resztę zakładu
- informuje st.kpt. Paweł Jakubowicz, zastępca dowódcy Jednostki PSP w Międzyrzecu Podlaskim, który z asp. szt. Sławomirem Gomółką dowodził akcją ratowniczą na terenie zakładu Dr Gerard.
Gdy wybuch pożar, w pracy przebywało 113 pracowników. Akcja gaśnicza rozpoczęła się kilka minut po zgłoszeniu zdarzenia, przeprowadziło ją 11 zastępów straży pożarnej.
Ewakuacja wszystkich osób przebywających na terenie zakładu nastąpiła jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Nikt nie ucierpiał.
(…)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).