Program Herosi Wschodu, stworzony i prowadzony przez Kornelię Wróblewską, cieszy się popularnością choć ciągle trwają pracę nad pierwszym odcinkiem. Kim w ogóle jest Kornelia? Jak sama o sobie mówi - "jestem dziennikarką ze stolicy, chociaż pochodzę z Lubelszczyzny" - a dokładniej z Miś.
Z rodzinnego domu wyjechałam na studia. I jak wielu - już nie wróciłam. Ale sentyment pozostał. Miłość i poczucie tożsamości także. Kiedyś uwierało, bo to przecież „ten” Wschód. Dzisiaj, gdy zwiedziłam już tyle pięknych miejsc i poznałam tylu wyjątkowych ludzi, to co uwierało przerodziło się w dumę. Tak, pochodzę ze Wschodu.
Bohaterami odcinków Herosi Wschodu będą ludzie z Międzyrzeca Podlaskiego, Krzymoszyc, Białej Podlaskie, Janowa Podlaskiego. Krasnymstawu i Tomaszowa Lubelskiego.
Skąd taka nazwa i pomysł na promocję?
Pomysł na program zrodził sie przez przypadek, w krótkiej chwili buntu na stwierdzenia, które zdarza mi się słyszeć w Warszawie, że Wschód Polski musi się wyludnić bo tu nie da się żyć. A ja przecież stąd pochodzę. Mam tu całą rodzinę. Często przyjeżdżam do Miś, do Międzyrzeca i widzę, jak ten Wschód pięknie się rozwija. Widzę ludzi, którzy postanowili tu żyć i mimo różnych przeciwności losu odnoszą sukcesy biznesowe, kulturowe, społeczne. Widzę młodych, którzy jak ja wyjechali do większych miast na studia, a teraz wracają w rodzinne strony, by zdobytą wiedzą i doświadczeniem ubogacać i rozwijać ukochane miasta i wsie. Jechałam autem i zastanawiałam się jak tym Warszawiakom pokazać, że się mylą. Niestety same słowa nie zawsze są dobre. Łatwo człowieka przegadać. I olśniło mnie - po co wymyślać rzeczy, na których się nie znam? Przecież ja również mogę wykorzystać swoją wiedzę i umiejętności do promowania rodzinnego regionu. Zrobię program! O ludziach Wschodu! Oni sami się obronią. A dlaczego herosi? Faktycznie etymologia słowa nie jest trafiona, ale jego codzienne użycie jest inne i zrozumiałe dla wszystkich. Heros czyli bohater. Moi rozmówcy nie uważają się za herosów. Mówią - przecież ja nic wyjątkowego nie zrobiłem. Żyję tu, pracuję, kocham ludzi i mam trochę wolnego czasu więc działam społecznie. Miałem pomysł i udało się go wcielić w życie no to teraz prowadzę dobrze prosperującą firmę. Od dziecka pisałem wiersze więc wydałem kilka książek. Ale czy to jest bohaterstwo? No właśnie. Czym jest bohaterstwo? Dla mnie osobiście to przykłady ludzi, o których się mówi i do których się wraca. Czyli bohaterowie. Bo nie trzeba od razu oddać życia, żeby być herosem. Przykład Ryszarda Kornackiego - międzyrzecki nauczyciel, poeta, literat, który całe życie poświęcił promowaniu kultury w naszym regionie. Jestem jego wychowanką intelektualną, bo nigdy mnie nie uczył w szkole. Ja też pisałam do szuflady i kiedyś kolega namówił mnie na udział w konkursie literackim. Zgłosiłam się, wygrałam. Zaprzyjaźniłam się z Panem Ryszardem i Jego Rodziną. Od tamtej pory byłam pod ich twórczym wpływem. Wygrywałam kolejne konkursy. Pisałam. Na studia wybrałam dziennikarstwo. I ciągle do nich wracam, bo są dla mnie ucieleśnieniem duchowego i intelektualnego rodzicielstwa. Dzięki nim uwierzyłam, że mogę, że dziewczyna ze wschodu Polski, z małej wioski może robić wielkie rzeczy w świecie. I dziś robię takie rzeczy. Ale nigdy nie zapomniałam o tych, dzięki którym uwierzyłam. Dla mnie to ikony. I takich ludzi jest u nas dużo.
W pierwszym odcinku wystąpi Ryszard Kornacki, kogo jeszcze widzowie mogą się spodziewać?
Inni bohaterowie? Leszek Szczerbicki, Leszek Sokołowski, Roman Rak... Rodziny zastępcze, malarze, przedsiębiorcy... Tak naprawdę dużo zalezy od widzów. Liczę na propozycje kolejnych postaci. Możemy zrobić konkurs na koniec roku, który bohater szczególnie przypadł widzom do serca.
Ile planujesz nakręcić odcinków?
Mam już kilka wywiadów. Cały czas dogrywam następne. Niestety postprodukcja idzie wolniej Ten program to wyraz mojej pasji i miłości do Wschodu. I robię go wykradając dziecku wolne chwile i angażując prywatne środki. Pomagają mi przyjaciele. Ale nie wiem jak długo tak pociągnę. Nie ukrywam, że pomoc finansowa ze strony lokalnych przedsiębiorców lub gmin bardzo by się przydała. Wyprodukowanie jednego odcinka to koszt rzędu 2 tys. zł. Ratuję się własnym sprzętem i umiejętnościami. Ale liczę na wsparcie.
Wszystkich, którzy są ciekawi produkcji zapraszamy gorąco do śledzenia strony na facebooku Herosi Wschodu i udostępniania znajomym.
Jeżeli macie propozycję z kim Kornelia Wróblewska powinna przeprowadzić wywiad piszcie w komentarzach.
Kornelia Wróblewska - kilka słów o mnie. Urodziłam się i wychowałam w Misiach. Skończyłam LO w Międzyrzecu Podlaskim i wyjechałam do Warszawy. Studiowałam dziennikarstwo i teologię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Tam też zrobiłam doktorat z teologii moralnej. Prace magisterską i doktorat pisałam z mediów. Zawsze angażowałam się w wolontariat. Współpracowałam z Caritasem, z różnymi fundacjami, robiłam program o osobach z niepełnosprawnościami do Polsat News. Wykładałam dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Od kilku lat pracuję przy produkcji programów popularno-naukowych dla polskich stacji tv: Polsat News, TVP 1, TVP Regiony, Fokus TV, TTV. Robiłam filmy dokumentalne. A dziś robię Herosów.