Całkiem niedawno na tej stronie ukazał się felieton dotyczący dworca PKP w Międzyrzecu Podlaskim, w którym poruszono między innymi problem skomunikowania z innymi miejscowościami leżącymi wzdłuż linii kolejowej przebiegającej przez miasto. Ogólne odczucie artykułu wskazywało na niewiele pozytywnych cech jakimi może poszczycić się kolej na terenie Międzyrzeca Podlaskiego. Jest to niestety smutna prawda, aczkolwiek istnieją także pozytywne aspekty działalności tego rodzaju transportu w mieście. Zastanówmy się więc, dlaczego Międzyrzec koleją nie stoi.
Wydaje się, że modernizowana niedawno do prędkości 130 km/h linia kolejowa … Wróć … Dlaczego piszę do 130 a nie 160? Otóż obecne prędkości drogowe – odpowiedniki maksymalnej prędkości w transporcie samochodowym oscylują w granicach 100 - 120 km/h z licznymi zwolnieniami do 60 bądź 80 km/h w miejscach, w którym pojazd trakcyjny nie może poruszać się z wyższą prędkością. Ale … Stan ten ma miejsce na chwilę obecną. Lada dzień rozpocznie się modernizacja trasy w ramach której nastąpi przebudowa peronów oraz całkowita zmiana otoczenia stacji kolejowej. W planach znajduje się również konstrukcja tunelu w miejscu obecnej kładki dla pieszych. Również szlak zostanie przystosowany do pełnych 160 km/h poprzez zabudowę urządzeń SRK ( Sterowania Ruchem Kolejowym ). Wszystko ładnie, pięknie ale … Niekoniecznie pojedziemy 160 km/h. Owszem, jeżdżące do Międzyrzeca Podlaskiego składy ED74 pozwalają rozpędzić się do takiej prędkości ale ma ona małe uzasadnienie ze względu na wysokie koszty jakie ponosi przewoźnik z tego tytułu oraz niewielkie potoki pasażerskie z miasta. Niestety, popularne na naszych torach jednostki EN57, nawet w zmodernizowanej wersji AL nie są w stanie osiągnąć 160 km/h. Być może będziemy mogli zobaczyć pędzący 160 km/h skład Moskwa - Paryż ( co 2 dni wczesnym rankiem ) prowadzony niemiecką lokomotywą spółki DB. Rodzi się tutaj pytanie. Po co nam więc ta modernizacja skoro nic nie pojedzie „haj spid”? Spójrzmy więc na wschód … CL Małaszewicze działa prężnie, przyjmując coraz to nowe pociągi kontenerowe. Jak wielkie znaczenie dla przewozów towarowych ma ta linia? Stwierdzenie, że spółka DB Schenker wysyła na tą trasę nowe ( naprawdę nowe , mające 2 tygodnie ) lokomotywy powinno wystarczyć, choć akurat to nie jest związane bezpośrednio ze znaczeniem tej linii. Ok. Mamy więc nowoczesne przewozy towarowe, logistykę, intermodal, ale dlaczego pasażer nie może dojechać szybciej niż obecnie do Warszawy? Hm … Pomyślmy … Może dlatego, że woli autobus, który rusza z centrum miasta? Tak … Niekorzystne położenie dworca wpływa na niewielkie potoki pasażerskie w tym mieście. Owszem … Rano wysiada tłum ludzi … Ale … To w większości pasażerowie poruszający się z różnego rodzaju ulgami. Nie da się także ukryć, że poza tymi dwoma przejazdami ( do i z miasta ) nie ma zbyt wielu pasażerów. Dość powiedzieć, że w pociągu a wyjeżdżającym o 07:25 z Warszawy można by sobie zagrać w piłkę, a w międzynarodowym pociągu do Mińska o 20:50 bez problemu można wybierać sobie przedział jaki nam się podoba, podobnie w porannym pociągu Polonez. Dlaczego tak jest? Składa się na to wiele czynników, najpoważniejszym z nich są ceny biletów, sięgające 40 zł za przejazd ( dość drogo, ale bezpośrednio ) , a także prawie 2 godzinna jazda ( pociągi prowadzone są z max. prędkością 120 – 130 km/h ). Być może modernizacja coś poprawi, ale nie liczyłbym na ilość pociągów do Warszawy jaką mają np. mieszkańcy leżącego nieopodal Łukowa.
Czy więc pozostają nam tylko autobusy? Niekoniecznie … Możemy też jechać pociągiem … Ale zdajmy sobie sprawę, że zawsze będziemy Polską B ( jest to uwzględnione nawet w planach transportowych SRT 2030 ). Czy linia przez Międzyrzec Podlaski będzie więc tylko magistralą towarową z przewijającymi się gdzieniegdzie pociągami osobowymi? Czas pokaże …A jak na razie pozostaje nam cieszyć się z tego, że coś się w tej naszej kolei dzieje. Pozdrawiam i zielonej drogi ;)