reklama

Co trzeci lokator komunalny nie płaci za czynsz

Opublikowano:
Autor:

Co trzeci lokator komunalny nie płaci za czynsz - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook
KulturaSzokujący dług od lat rośnie. Za te pieniądze miasto mogłoby wybudować dwa dziesięciomieszkaniowe obiekty komunalne i pomóc 20 spośród ponad 50 rodzin, które oczekują na mieszkania.

Mieszkań komunalnych: mieszkalnych i socjalnych jest w mieście 379. Zaległości z płaceniem czynszu za czas dłuższy niż 3 miesiące ma aż 122 lokatorów (rodzin), czyli 32%.

Migrują, a zadłużenie zostaje 

Dług mieszkań komunalnych to ponad dwa mln zł (zadłużenie podstawowe to 1,6 mln zł - reszta kwoty 2,2 mln zł to odsetki).

Dla porównania na koniec 2014 roku łączny dług wynosił 1.835.334,64 zł, a w grudniu 2015 już 1.958.622,69 zł.

Rekordziści - dłużnicy zalegają na kwoty przekraczające wartość nieruchomości na wolnym rynku, czyli np. 150 tys. zł. Szokujący dług od lat rośnie, a jego skokowy wzrost powodują przede wszystkim odsetki. Zadłużenie ciągnie się za tymi osobami do końca życia albo do dnia spłaty. A ona ma miejsce w niewielu przypadkach. Sporo nazwisk na liście dłużników to osoby, od których ściągnięcie zaległości jest praktycznie niemożliwe.

PUK co miesiąc przesyła miastu raport z tego, jak kształtuje się zadłużenie. Jego sporą część generują osoby, które już na terenie Międzyrzeca nie mieszkają - które zostały eksmitowane np. do lokalu tymczasowego. Czasami ludzie przenoszą się nawet na teren innego województwa. Migrują, a zadłużenie pozostaje i ciągnie się aż do spłaty.

Miasto nie umarza, ale pomaga

Jak podkreśla Zbigniew Kot, burmistrz Międzyrzeca, magistrat narzucił ostatnio spore tempo egzekucji i eksmisji dotyczących dłużników. - Powyżej zaległości w opłatach za trzy miesiące miasto upomina się o należność, a dopiero potem występuje do sądu, ale nie zawsze. Najczęściej czekamy, biorąc pod uwagę sytuację indywidualną każdej rodziny - tłumaczy Zbigniew Kot. O skierowaniu sprawy do sądu decyduje właściciel lokalu, czyli Urząd Miasta lub Zarząd Wspólnoty. Jeśli zaś chodzi o procedury eksmisyjne, to gospodarz miasta wykazuje w tym względzie tolerancję. - Jeśli dłużnik rozpoczyna spłatę, jestem gotowy powstrzymać procedury eksmisyjne. Rozpoczęcie płacenia to warunek minimalny - mówi Zbigniew Kot.

W wielu wypadkach dług dotyczy rodzin, które nie dałyby rady bez wsparcia i pomocy. Taką pomoc oferuje MOPS i budżet miasta. Z samego budżetu rodzinom słabszym ekonomicznie przyznawane są dodatki mieszkaniowe. W 2016 roku na ten cel rozdysponowano 563 tys. zł. Z tego 203 tys. zł trafiło do rodzin mieszkających w zasobach komunalnych i to właśnie w wielu przypadkach tych zadłużonych. Jest więc tak, że miasto pomaga zapłacić za mieszkanie, pomniejszając dług wobec siebie.

(…)

Najnowszy numer Wspólnoty już w Twoim punkcie sprzedaży.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

logo