Jak wyglądały przygotowania do zawodów? Ile wyrzeczeń, szkoleń i prób stoi za tym złotym pucharem?
Przygotowaniami nazwę po prostu pracę, którą wykonuję co dzień spotykając się z klientkami w moim gabinecie. Oczywiście szkolenia są również nieodłącznym elementem mojej pracy, bo dzięki nim jestem na bieżąco ze wszystkimi trendami i najnowszymi technikami w pigmentacji brwi i ust. Na różne warsztaty i szkolenia staram się jeździć kilka razy w roku.
Jak przebiegały zawody? Na czym polegała konkurencja?
Przebieg mistrzostw był następujący: na początku zajęłam 1. miejsce na Mistrzostwach Polski w kategorii brwi cieniowane i dzięki temu miałam możliwość wziąć udział w Mistrzostwach Świata w Madrycie. Każda uczestniczka musiała wykonać pracę na swojej modelce najlepiej, jak potrafi z zachowaniem higieny i wszystkich wytycznych związanych ze sterylną pracą. Następnie brwi zostały ocenione na żywo przez sędziów, a potem zostało nam tylko czekać na wyniki.
Gdzie odbywały się zawody?
Mistrzostwa Polski odbywały się online, a Mistrzostwa Świata były stacjonarnie w Madrycie w Hiszpanii.
Miała Pani dużą konkurencję w swojej kategorii?
Szczerze mówiąc, konkurencji na szczęście nie znałam, bo wszystkie uczestniczki były z innych krajów. Nie wiedziałam, kto będzie również startował w mojej kategorii. Dzięki temu nie stresowałam się zawczasu tym, z kim przyjdzie mi rywalizować.
Kiedy rozejrzała się Pani po sali i zobaczyła Pani prace swoich konkurentek z całego świata, poczuła się Pani jeszcze pewniej, czy pojawiła się nutka zwątpienia?
Nie byłyśmy w stanie patrzeć na siebie oraz na prace innych uczestniczek w trakcie pigmentacji, ponieważ każda z nas była oddzielona specjalnym parawanem w trakcie trwania pigmentacji.
Wspomniał Pani, że dzień przed mistrzostwami dopadła Panią jelitówka. To dla wielu osób byłby powód, by zrezygnować z rywalizacji. Skąd czerpała Pani siłę i motywację, by mimo takiego osłabienia wyjść, skupić się i sięgnąć po złoto?
Chyba nic nie byłoby w stanie zatrzymać mnie przed wzięciem udziału w tak ważnym dla mnie i dla mojej pracy wydarzeniu. Na szczęście adrenalina zrobiła swoje i na drugi dzień czułam się już znacznie lepiej niż w dniu poprzedzającym start w mistrzostwach. Dobre leki i byłam w stanie stanąć na wysokości zadania.
Czy stres związany z samymi zawodami spotęgował to złe samopoczucie, czy paradoksalnie adrenalina pomogła?
Należę do osób, które mają bardzo pozytywne nastawienie do życia i mało co jest w stanie mnie zestresować. W zeszłym roku wzięłam udział w swoich pierwszych mistrzostwach także ten start, był już kolejnym i mniej więcej wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Tym razem podeszłam do tego z większym spokojem dzięki zdobytemu wcześniej doświadczeniu.
Jak zareagowały Pani klientki na wieść o wygranej?
Reakcja moich klientek była cudowna. Nie mogłam odkopać się z wiadomości z gratulacjami przez dobre kilka dni. Gdy spotykam moje klientki w mieście czy gdziekolwiek poza moim gabinetem do dzisiaj potrafią mnie przytulać i gratulować wygranej. To bardzo miłe i budujące, że mam tak wspaniałe klientki. Bardzo im za to dziękuję!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.