Ognisko ptasiej grypy wykryto w Halasach (pow. bialski)!

Opublikowano:
Autor:

Ognisko ptasiej grypy wykryto w Halasach (pow. bialski)! - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje międzyrzeckieWirus wysoce zjadliwej grypy ptaków znów uderza w polskie fermy. Najnowsze ognisko choroby, już dwunaste w tym roku w województwie lubelskim, wykryto w miejscowości Halasy. Dla lokalnych hodowców drobiu oznacza to kolejny dramatyczny scenariusz: przymusową likwidację tysięcy ptaków, potężne straty finansowe oraz widmo rygorystycznych obostrzeń.
reklama

Najnowsze ognisko wirusa zlokalizowano w komercyjnym gospodarstwie w Halasach (gmina Międzyrzec Podlaski, powiat bialski). Decyzja służb weterynaryjnych jest bezwzględna – stado liczące 5000 sztuk kaczek rzeźnych musi zostać zlikwidowane.

Dla powiatu bialskiego to już siódme ognisko ptasiej grypy w tym roku. Łącznie w całym województwie lubelskim wirus uderzył już dwunastokrotnie, atakując również fermy w powiatach parczewskim i radzyńskim. Skala zjawiska w regionie jest przytłaczająca – do tej pory w ogniskach choroby znajdowało się łącznie ponad 374 tysiące sztuk drobiu, w tym kaczek, kur i indyków.

reklama

Wykrycie wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) uruchamia automatycznie rygorystyczne procedury kryzysowe. Każde gospodarstwo, w którym potwierdzono obecność wirusa, po uśmierceniu zwierząt musi zostać poddane dogłębnej dezynfekcji. Działania te wpływają jednak na cały region.

Zgodnie z wymogami, wokół zakażonej fermy wyznaczane są dwie kluczowe strefy:

  • Obszar zapowietrzony: obejmujący teren w promieniu 3 km od ogniska.
  • Obszar zagrożony: obejmujący teren w promieniu 7 km od ogniska.
reklama

 

Dla hodowców z tych terenów oznacza to codzienne zmagania z licznymi zakazami. Wprowadzone zostają drastyczne ograniczenia dotyczące m.in.: transportu i handlu drobiem oraz jajami. Ponadto, hodowcy mają bezwzględny obowiązek trzymania swoich stad w zamknięciu, aby zminimalizować ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa. Są to środki konieczne dla opanowania sytuacji, ale niezwykle dotkliwe gospodarczo, zwłaszcza w regionach o dużym zagęszczeniu ferm.

W walce z wirusem wysoce zjadliwej grypy ptaków służby weterynaryjne i rolnicy mają ograniczone pole manewru. Na tę chorobę nie ma skutecznego leczenia, nie stosuje się również interwencyjnych szczepień jako metody opanowywania trwających ognisk. Służby zmuszone są działać szybko i bez kompromisów.

reklama

W tej sytuacji najważniejszą formą obrony pozostaje bioasekuracja. Eksperci przypominają o bezwzględnej konieczności:

  • Izolowania drobiu domowego od dzikiego ptactwa,
  • Odpowiedniego zabezpieczania paszy i źródeł wody,
  • Stosowania mat dezynfekcyjnych,
  • Ścisłej kontroli osób i pojazdów wjeżdżających na teren gospodarstwa.

 

Sytuacja w powiecie bialskim jest niestety jedynie wycinkiem znacznie szerszego, ogólnopolskiego problemu. W całym kraju wykryto dotąd już niemal 150 ognisk grypy ptaków w gospodarstwach komercyjnych. Bilans strat jest zatrważający – w dotkniętych wirusem hodowlach utrzymywano łącznie prawie 10 milionów sztuk drobiu.

reklama

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo