Najnowsze ognisko wirusa zlokalizowano w komercyjnym gospodarstwie w Halasach (gmina Międzyrzec Podlaski, powiat bialski). Decyzja służb weterynaryjnych jest bezwzględna – stado liczące 5000 sztuk kaczek rzeźnych musi zostać zlikwidowane.
Dla powiatu bialskiego to już siódme ognisko ptasiej grypy w tym roku. Łącznie w całym województwie lubelskim wirus uderzył już dwunastokrotnie, atakując również fermy w powiatach parczewskim i radzyńskim. Skala zjawiska w regionie jest przytłaczająca – do tej pory w ogniskach choroby znajdowało się łącznie ponad 374 tysiące sztuk drobiu, w tym kaczek, kur i indyków.
Wykrycie wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) uruchamia automatycznie rygorystyczne procedury kryzysowe. Każde gospodarstwo, w którym potwierdzono obecność wirusa, po uśmierceniu zwierząt musi zostać poddane dogłębnej dezynfekcji. Działania te wpływają jednak na cały region.
Zgodnie z wymogami, wokół zakażonej fermy wyznaczane są dwie kluczowe strefy:
- Obszar zapowietrzony: obejmujący teren w promieniu 3 km od ogniska.
- Obszar zagrożony: obejmujący teren w promieniu 7 km od ogniska.
Dla hodowców z tych terenów oznacza to codzienne zmagania z licznymi zakazami. Wprowadzone zostają drastyczne ograniczenia dotyczące m.in.: transportu i handlu drobiem oraz jajami. Ponadto, hodowcy mają bezwzględny obowiązek trzymania swoich stad w zamknięciu, aby zminimalizować ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa. Są to środki konieczne dla opanowania sytuacji, ale niezwykle dotkliwe gospodarczo, zwłaszcza w regionach o dużym zagęszczeniu ferm.
W walce z wirusem wysoce zjadliwej grypy ptaków służby weterynaryjne i rolnicy mają ograniczone pole manewru. Na tę chorobę nie ma skutecznego leczenia, nie stosuje się również interwencyjnych szczepień jako metody opanowywania trwających ognisk. Służby zmuszone są działać szybko i bez kompromisów.
W tej sytuacji najważniejszą formą obrony pozostaje bioasekuracja. Eksperci przypominają o bezwzględnej konieczności:
- Izolowania drobiu domowego od dzikiego ptactwa,
- Odpowiedniego zabezpieczania paszy i źródeł wody,
- Stosowania mat dezynfekcyjnych,
- Ścisłej kontroli osób i pojazdów wjeżdżających na teren gospodarstwa.
Sytuacja w powiecie bialskim jest niestety jedynie wycinkiem znacznie szerszego, ogólnopolskiego problemu. W całym kraju wykryto dotąd już niemal 150 ognisk grypy ptaków w gospodarstwach komercyjnych. Bilans strat jest zatrważający – w dotkniętych wirusem hodowlach utrzymywano łącznie prawie 10 milionów sztuk drobiu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.