Innowacyjny pomysł wyszedł od Weroniki Iwaniuk – bibliotekarki, poetki i pisarki. W scenariuszu sprytnie połączono wielką literaturę z lokalnymi realiami. Prawdziwą sensacją wieczoru w Zespole Pałacowo-Parkowym była rola Złego Pana, w którą z ogromnym dystansem wcielił się burmistrz Międzyrzeca, Paweł Łysańczuk.
Wśród ponad trzydziestu zaangażowanych aktorów znaleźli się m.in. dyrektor MOSiR Adam Paluszkiewicz, przewodnicząca Rady Miasta Ewa Danieluk, bibliotekarki z MBP oraz przedstawiciele młodego pokolenia.
Halina Bugajewska, Dyrektor MBP w Międzyrzecu Podlaskim
Odejście od tradycyjnej formuły Narodowego Czytania to innowacyjny i nowatorski pomysł, który został zaproponowany przez naszą koleżankę z biblioteki, Weronikę Iwaniuk. Weronika nie tylko u nas pracuje, ale jest również poetką i zaczyna pisać powieść, a przygotowanie takiej formy dramatu było dla niej nowym wyzwaniem, z którym bardzo chciała się zmierzyć.
Z naszych doświadczeń z poprzednich lat wynikało, że czytanie poważnej literatury w otwartej przestrzeni publicznej jest niezwykle trudne w odbiorze, ponieważ słuchaczom ciężko jest się w pełni skupić na wymagającym tekście. Zdajemy sobie sprawę, że jest to klasyka literatury, o której musimy pamiętać i którą powinniśmy poznawać, jednak postanowiliśmy poszukać sposobu na przyciągnięcie publiczności i zaciekawienie jej w nieco inny sposób. Tak powstała nasza uwspółcześniona, satyryczna wersja, która miała udowodnić, że wielkie dzieła literackie można odczytywać na wiele różnych sposobów, absolutnie nie odbiegając przy tym od ich głównego meritum. W scenariuszu celowo umieściliśmy odniesienia do miejscowych wydarzeń i postaci, a w rolę złego pana wcielił się sam burmistrz Międzyrzeca. Bardzo nas cieszy, że podszedł on do siebie z ogromnym dystansem i bez wahania zgodził się na udział w tym przedsięwzięciu. Dzięki tym lokalnym akcentom sztuka stała się znacznie bliższa odbiorcom, a publiczność reagowała niezwykle żywiołowo, doskonale rozumiejąc ukryty kontekst oraz sarkazm.
Przygotowania do wydarzenia ruszyły już w czerwcu, kiedy to zaczęły się pierwsze prace nad samym scenariuszem, a następnie przeszliśmy do poszukiwania odtwórców poszczególnych ról. Spotkaliśmy się z niesamowicie pozytywnym odzewem, wręcz z miłym zaskoczeniem i poczuciem wyróżnienia ze strony zapraszanych osób, co zaowocowało tym, że nikt nam nie odmówił udziału. W sierpniu rozpoczęliśmy właściwe próby, których ostatecznie było zaledwie cztery, co przy tak dużej skali wydarzenia pokazuje, jak wspaniale spisali się wszyscy zaangażowani aktorzy, których łącznie było ponad 30. Całe to przedsięwzięcie od początku do końca zostało przemyślane i zorganizowane przez pracowników biblioteki, a nasze koleżanki podzieliły się zadaniami obejmującymi scenariusz, logistykę oraz przygotowanie dekoracji. Ponieważ nasz zespół składa się z samych kobiet, nie byłybyśmy w stanie wykonać wszystkiego samodzielnie, dlatego do pełnego sukcesu absolutnie niezbędna okazała się ścisła współpraca z Miejskim Ośrodkiem Kultury oraz Urzędem Miasta.
Skoro nasza nowa formuła okazała się prawdziwym strzałem w dziesiątkę, już teraz myślimy o zachowaniu jej w przyszłym roku, choć wiemy, że przed nami bardzo trudny temat, jakim będzie czytanie powieści „Lord Jim” Josepha Conrada.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.