Mieszkańcy Wysokiego sami odnowili remizę i ruszyli do tańca! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Informacje międzyrzeckieW minioną sobotę, 4 lipca, wieś Wysokie stała się regionalną stolicą dobrej zabawy. Wszystko za sprawą hucznej potańcówki z Kapelą Retro, która zainaugurowała otwarcie odnowionej, starej remizy OSP. Ten wyjątkowy wieczór udowodnił, że dla zgranej społeczności lokalnej nie ma rzeczy niemożliwych. Budynek, który jeszcze niedawno straszył swoim wyglądem, dziś tętni życiem i przyciąga wzrok nowym blaskiem.
reklama

Monika Stefaniuk, sołtys wsi Wysokie:

Inicjatorem pomysłu na odnowienie remizy oraz organizacje potańcówki są tak naprawdę mieszkańcy – Koło Gospodyń Wiejskich „Wysokie Serca”. Mi zawsze się marzyło, żeby odnowić tę remizę. Potrzebowaliśmy takiego miejsca, które tętniłoby życiem, obok tej nowej remizy, którą już mamy. Odkąd została wybudowana nowa remiza, ta po prostu stała pusta i trochę straszyła. Drewniana konstrukcja wieżyczki alarmowej trzęsła się, więc każdy doradzał rozbiórkę, bo budynek niszczał, starzał się i po prostu brzydko wyglądał.

​Zaczęliśmy prace od maja, na początku przychodziło bardzo mało osób, ale krok po kroku zaczęliśmy ją odnawiać i wszystko zaczęło nabierać coraz ładniejszych kształtów. Praca przyciągnęła mieszkańców i była to wspaniała integracja dla naszej społeczności. Zapewnialiśmy wodę, bo było gorąco, a w soboty zawsze organizowaliśmy obiady. Nasze panie z Koła Gospodyń Wiejskich przynosiły słodki poczęstunek, zupę czy pierogi. Dzien przed potancowka umyliśmy wszystko na tip-top, a w dniu wydarzenia jeszcze robiliśmy ostatnie dekoracje.

​Fundusze na prace społeczne pozyskaliśmy z gminy. Gmina daje takie środki na inicjatywy, które wykonują sami mieszkańcy. Za te pieniądze kupujemy materiały, a robociznę musimy zapewnić we własnym zakresie. Pan wójt, Krzysztof Adamowicz, nie skąpi nam na to środków. Dzięki tym funduszom i naszej ciężkiej pracy – a była to naprawdę ciężka fizyczna praca w upałach sięgających niemal 40 stopni – wyszła nam taka piękna remiza.

​Odmalowaliśmy dach. Zmieniona została wieżyczka na wozowni – wykonano nową, drewnianą i okuto ją blachą. Wymieniliśmy okna i oraz odnowilismy drzwi. Budynek został otynkowany i pomalowany. Podłoga została ta sama, drewniana, bo mamy do niej ogromny sentyment. To świetnie, że ocalała – zupełnie inaczej się na niej tańczy, pracuje i funkcjonuje.

​W ubiegłym roku potańcówkę zorganizowaliśmy w nowej remizie, chociaż ja od początku chciałam, żeby odbyła się w starej. Znajomi z koła jednak mi to odradzali, mówiąc, że tam jest tak brzydko i brudno. Stąd właśnie wziął się pomysł, że skoro chcemy robić potańcówki, to musimy tę starą remizę odnowić. W kolejnych latach na pewno będziemy to kontynuować. Głównym celem jest spotkanie z ludźmi, zjednoczenie się i wspólna zabawa. Praca to jedno, ale po niej musi przyjść czas na odpoczynek i świętowanie.

reklama

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama
logo