Niedzielny program Dni Międzyrzeca po raz kolejny wypełniony był zespołami disco polo. Pomimo, że od rana pogoda nie dopisywała oraz, że nie każdy preferuje ten rodzaj muzyki to i tak pojawiło się mnóstwo osób którzy świetnie bawili się pod sceną. W czasie trwania imprezy nie zabrakło również niespodzianek.
Podobnie jak rok temu, scena stała obok parkingu w Zespole Pałacowo-Parkowym. Było tam też wiele atrakcji dla dzieci oraz punktów gastronomicznych. Obok sceny stał telebim, na którym wyświetlane były wydarzenia związane z naszym miastem - Międzyrzecem Podlaskim.
Impreza rozpoczęła się o godzinie 1700. Wówczas większość mieszkańców Międzyrzeca i okolic zaczęła gromadzić się w Parku Potockich. Po godzinie 1800 na scenie pojawił się burmistrz miasta - Artur Grzyb, który oficjalnie rozpoczął imprezę. Jako pierwszy pojawił się zespół D-Bomb który rozkręcił zgromadzoną publiczność wykonując m.in. utwór "Lubię kiedy". 40 minut później pojawiła się kolejna gwiazda - Shazza. Po koncercie Shazzy na scenie pojawił się zespół Exaited. Wówczas tłum oszalał, każdy uczestnik imprezy który znajdował się pod sceną z chęcią śpiewał oraz tańczył w rytm piosenek. Na zakończenie Dni Międzyrzeca wystąpił zespół Skaner. Między poszczególnymi występami, liderzy zespół rozdawali płyty, autografy oraz pozowali do zdjęć.
Uważacie, że impreza się udała, czy jednak Dni Międzyrzeca w rytmach disco polo to niewypał? Czekamy na Wasze komentarze, a tymczasem zapraszamy do obszernej galerii zdjęć!