W 2018 roku urząd marszałkowski ma ogłosić ponowny konkurs na przebudowy dróg lokalnych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Nie są to jednak łatwe do pozyskania dotacje. Chodzi przede wszystkim o limity środków. Powiat dotychczas skonsumował już spory kawałek tortu z PROW i jest bliski przekroczenia kreski, powyżej której dotacji nie będzie mógł otrzymać. Gmina Międzyrzec zaś ma większe szanse, bo nie sięgała jeszcze po pieniądze z tego strumienia.
- Kryteria przydzielania dotacji były wyśrubowane. Dotacje przyznawano np. na drogi łączące krajowe, wojewódzkie, a gmina takich nie posiadała. Dodatkowe kryteria dotyczyły wielkości gospodarstw, zabytków, upraw ekologicznych, przedsiębiorców, instytucji kultury itd. - tłumaczy Krzysztof Adamowicz, gospodarz gminy.
Nie ukrywa, że przekazanie dróg jest elementem szeroko zakrojonej strategii pozyskiwania pieniędzy unijnych i owocem współpracy między samorządami powiatu i gminy.
- Analizowaliśmy wspólnie ze starostwem, które drogi na terenie gminy byłyby bliskie spełnienia kryteriów, by móc uzyskać jak najwyższą liczbę punktów - dodaje wójt.
Liderem w aplikowaniu będzie więc gmina Międzyrzec, ale ustalono również, że w budżetach na 2018 rok zostaną zapewnione środki na wkład własny w opracowanie projektów (po 50 tys. zł).
Decyzja w tej sprawie została już podjęta przez obie rady: powiatu i gminy. Po wyłonieniu wykonawcy rozpoczną się prace nad opracowaniem projektów technicznych przebudowy dróg wraz z chodnikami.
- Jeśli nasze starania się nie powiodą, to pozostanie projekt, który postaramy się zrealizować w inny sposób - kwituje wójt Adamowicz.
Szacowana wartość remontów obu dróg to około 1 mln zł.