Oboje znali się od sześciu lat. Mężczyzna już jako nieletni sprawiał poważne problemy wychowawcze i sądownie został umieszczony w specjalnym ośrodku, gdzie ukończył gimnazjum. Kiedy wrócił do Międzyrzeca, wtajemniczeni wiedzieli, że ma dojście do narkotyków.
Wykorzystała to licealistka. Kiedy znajomy zapytał ją, skąd ma marihuanę, zadeklarował, że może pośredniczyć w jej sprzedaży.
(...)
Więcej w elektronicznym (CZYTAJ TUTAJ) i papierowym wydaniu Wspólnoty (dostępnym w punktach sprzedaży).