Burmistrz Zbigniew Kot zapewnia, że pływalnia zostanie otwarta na powrót we wrześniu tego roku. Niezależnie od tego, która firma przetarg wygra miasto będzie dążyć, by w określonym czasie uporała się z pracami wewnątrz budynku.
Tymczasem międzyrzeccy pływacy z sekcji działających przy Ośrodku Sportu oraz uczniowie szkół miejskich są dowożeni na lekcje pływania. To rozwiązanie kosztuje około 30 tys. zł w ujęciu roku szkolnego. Jednak, jak tłumaczy szef urzędu koszty (rozłożone między budżety szkół a budżet MOSiR) nie są dotkliwe.
- Gdy pływalnia nie funkcjonuje nie ponosimy kosztów związanych choćby z ogrzewaniem obiektu, jego oświetleniem czy też obciążeń pracowniczych wynikających z zatrudniania ratowników - tłumaczy Zbigniew Kot.
Jak podkreśla te koszty się bilansują.