Wolontariusze i organizatorzy lokalnego finału stanęli na wysokości zadania. Dochód z aukcji to rekordowe 21 565 zł. Licytowano ponad 150 przedmiotów, bonów, karnetów, które spływały do ostatnich chwil przed aukcją. Do tego trzeba będzie też doliczyć pieniądze z puszek, które są obecnie otwierane i przeliczane - każda oddzielnie.
Mimo dającego się we znaki mrozu w niedzielę niemal na każdej ulicy miasta można było spotkać wolontariuszy z puszkami WOŚP. Było ich 74. Zbierali pieniądze na szczytny cel - zakup sprzętu medycznego ratującego życie dzieci, który trafi do polskich szpitali.
Choć humory wolontariuszom dopisywały to większość tych, z którymi rozmawialiśmy narzekała.
- Atmosfera jest wspaniała, ale ludzi na ulicach było zdecydowanie mniej niż rok temu. Może to wina pogody. Puszki zapełniały się o wiele wolniej - mówili zgodnie oklejeni czerwonymi serduszkami uczniowie szkół Międzyrzecczyzny.
Ile ostatecznie udało się sztabowi uzbierać, podamy w najbliższych dniach.