Sprawa uciążliwego hałasu dobiegającego z zakładów produkcyjnych WIPASZ S.A. w Międzyrzecu Podlaskim od dawna spędza sen z powiek okolicznym mieszkańcom. Dzięki niezłomnej postawie i licznym interwencjom Komitetu Ochrony Zdrowia i Środowiska Mieszkańców, na początku sierpnia udało się uzyskać od bialskiej delegatury WIOŚ wyczerpujące stanowisko o bieżącej sytuacji i postępach w postępowaniu.
WIOŚ potwierdza i karze
Z dokumentów jasno wynika, że obawy mieszkańców były w pełni uzasadnione. WIOŚ oficjalnie potwierdził emisję hałasu przekraczającą obowiązujące standardy środowiskowe w porze nocnej.
W związku z ujawnionymi naruszeniami, na mocy decyzji z grudnia 2025 roku, wobec zakładu uruchomiono tak zwaną karę biegnącą. Jej naliczanie rozpoczęto wstecznie – od 9 października 2025 roku. Kara ta ma obowiązywać nieprzerwanie aż do momentu udokumentowanego powrotu emisji do dozwolonych prawem norm.
Zakład się wycisza, ale prosi o czas
Jak wynika z raportów przedłożonych inspektorom, zakład produkcyjny WIPASZ S.A. podjął szereg działań w celu minimalizacji uciążliwości akustycznej. W pierwszej kolejności przeprowadzono specjalistyczny audyt hałasowy oraz inwentaryzację akustyczną wszystkich źródeł hałasu na terenie zakładu. Do połowy maja zrealizowano część inwestycji, w ramach których zabudowano między innymi redlery, podnośniki oraz pomost roboczo-przerzutowy. Według opracowanego harmonogramu, w kolejnych krokach zaplanowano montaż tłumików oraz systematyczne wygłuszanie i obudowywanie pozostałych elementów instalacji.
Pierwotnie zarządzenie pokontrolne wyznaczało termin eliminacji naruszeń na 31 maja 2026 roku. Jednak ze względu na szeroki zakres i stopień skomplikowania prac modernizacyjnych, władze spółki zwróciły się o jego przedłużenie. Lubelski WIOŚ przychylił się do wniosku, dając zakładowi czas do 30 września 2026 roku na całkowite sfinalizowanie inwestycji. Do 7 października zakład ma również obowiązek złożenia pisemnego raportu o efektywności podjętych kroków.
Kary wciąż rosną
Co istotne, mimo wniosku zakładu o wstrzymanie naliczania kary finansowej, stosowna decyzja w tej sprawie nie została na razie wydana. Prawo wymaga, aby podmiot ukarany karą biegnącą bezspornie udowodnił ustanie przekroczeń na podstawie wiarygodnych pomiarów. Do początku sierpnia takie dokumenty ze strony zakładu nie wpłynęły, co oznacza, że licznik kar wciąż tyka.
– Jak na razie nie słyszymy, aby hałas był mniejszy, a sezon kukurydziany dopiero przed nami. Dlatego nie uznajemy sprawy za zakończoną – podkreślają w swoim oświadczeniu członkowie Komitetu.
Wydłużenie terminu przez WIOŚ oznacza również, że inspektorzy odłożyli ocenę skuteczności działań naprawczych aż do pierwszych dni października, argumentując, że dopiero pełna realizacja harmonogramu ma przynieść odczuwalny skutek. Mieszkańcy zrzeszeni w Komitecie zapowiadają, że nie spuszczą z tonu i będą weryfikować, czy jesienią obietnice firmy pokryją się z rzeczywistością.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.