Pytania o przyszłość rzeki
Leszek Karpiuk, motywowany troską o dobro mieszkańców oraz niepokojącym stanem rzeki, 24 lipca wystosował oficjalny wniosek o udostępnienie informacji publicznej do Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie. W swoim dokumencie zapytał między innymi o planowane prace utrzymaniowe na lokalnym odcinku rzeki, ocenę jej stanu, przyczyny masowego śnięcia ryb oraz aktualną jakość wód. Do działania skłoniła go powaga sytuacji związanej z martwymi rybami oraz silne zarośnięcie koryta.
Wody Polskie odpowiadają
Odpowiedź z Zarządu Zlewni w Białej Podlaskiej, datowana na 7 sierpnia, rzuca nieco światła na plany zarządcy. Instytucja potwierdziła, że na 2026 rok zaplanowano wykonanie prac utrzymaniowych na rzece Krznie, na odcinku przebiegającym przez miasto Międzyrzec Podlaski. Rozpoczęcie robót, obejmujących wykoszenie skarp i dna rzeki, przewidziano po 15 sierpnia, z zachowaniem obowiązujących przepisów z zakresu ochrony przyrody oraz ochrony środowiska.
W kwestii martwych ryb Wody Polskie poinformowały, że przyczyną było obniżone stężenie tlenu rozpuszczonego w wodzie, co wywołało tzw. przyduchę. Zjawisko to zostało potwierdzone badaniami wykonanymi przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ). Jednocześnie zaznaczono, że same Wody Polskie nie prowadzą regularnych badań ani ocen jakości wód Krzny, wskazując WIOŚ jako instytucję właściwą w zakresie monitoringu i dysponującą wynikami szczegółowych analiz.
Ekologia a utrzymanie – potrzebny kompromis
W swoim stanowisku zarządca wód zwrócił uwagę na dylemat związany z ingerencją w koryta rzeczne, podkreślając, że prace utrzymaniowe mogą silnie oddziaływać na środowisko. Instytucja wskazuje na ścierające się głosy – z jednej strony o potrzebie intensyfikacji prac utrzymaniowych, z drugiej o ich silnym, degradującym wpływie na stan ekosystemów rzecznych. Konieczne jest poszukiwanie kompromisu, dlatego planując działania na ciekach naturalnych, Wody Polskie kierują się wytycznymi z takich opracowań jak „Dobre praktyki utrzymania rzek” i „Krajowy Program Renaturyzacji Wód Powierzchniowych”.
Co istotne, Wody Polskie przypomniały, że zgodnie z przepisami Prawa wodnego gmina może uczestniczyć w pokrywaniu kosztów utrzymania wód i urządzeń wodnych należących do Skarbu Państwa na podstawie zawartego porozumienia. Jak jednak zaznaczono w dokumencie, na ten moment miasto Międzyrzec Podlaski nie zgłosiło chęci podpisania takiej umowy.
Społecznik zapowiada dalsze kroki
Mimo obietnic i wyjaśnień, problem nie znika z dnia na dzień. Obecnie sytuacja ze śniętymi rybami ustała, ale rzeka nadal pozostaje zarośnięta. Społecznik czeka na pełną realizację zadań przez Wody Polskie, dodając, że będzie stanowczo weryfikował, czy zarządca wywiązuje się ze swoich deklaracji i czy prace uda się sfinalizować jeszcze w tym roku. Ponieważ miasto nie odpowiada za koryto rzeki, to właśnie Wody Polskie pozostają głównym adresatem jego działań.
Sprawa śniętych ryb i stanu wód również będzie miała ciąg dalszy. Społecznik uważa, że Wody Polskie nie odpowiedziały wystarczająco szczegółowo na pytania o śnięte ryby, dlatego planuje skierować zapytania bezpośrednio do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.