Sztuka autorstwa Pauliny Karczewskiej i Mateusza Tymury to oparta na legendzie z „Chłopów” W. Reymonta historia Burka – zagubionego kundelka, który towarzysząc w wędrówkach Jezusowi, stał się pierwszym udomowionym psem i przyjacielem człowieka. Przedstawienie okazało się prawdziwym emocjonalnym rollercoasterem. Jak przyznawali widzowie, opowieść potrafiła szczerze rozśmieszyć, by za chwilę mocno ścisnąć za gardło – zwłaszcza tych, którzy kiedykolwiek dzielili życie z czworonogiem.
Ogromne wrażenie zrobiła również dopracowana scenografia: mobilny wóz skrywający miniaturowe światy w szufladkach oraz prawdziwy piasek i woda na scenie. Po trwającym niespełna godzinę spektaklu publiczność miała okazję z bliska obejrzeć rekwizyty i porozmawiać z aktorami.
Wydarzenie było nie tylko ucztą kulturalną, ale też przypomnieniem o trudnej sytuacji artystów. Fundacja Teatr Latarnia zbiera obecnie fundusze na odbudowę swojej siedziby po pożarze. Osoby chcące wesprzeć twórców mogą znaleźć szczegóły zbiórki na profilach społecznościowych teatru.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.